Anielskie piekło... | |
....><><.....
16:43, 24.02.2010
.. 4 komentarz(e)
.. Link
...
18:39, 12.01.2010
.. 3 komentarz(e)
.. Link
![]() wszelkie prawa autorskie zastrzeżone... nic nie znaczący wpis... bo o "Nas"...heh
21:59, 19.12.2009
.. 4 komentarz(e)
.. Link
Postanowiłem znowu coś tutaj zapisać.. zastanawiam się nad tym jakiż ludzie potrafią mieć tupet … co znaczy słowo ODCHODZĘ? no wiadomo…otóż nie bardzo jak się okazuję… ostatnio w życiu mam wiele dowodów na to iż słowo to nie jest zbyt zrozumiałe dla dużej części naszej populacji heh… czy ja nie zasługuję na to prawo? Prawo odejścia, zniknięcia.. ”nie bycia”? …okazuję się ,że nie koniecznie bowiem wciąż pojawi się jakiś marny człek który będzie uważał ,że pamięć o tych którzy świadomie odeszli, zerwali wspólne relację jest tak bardzo przedmiotowym uczuciem iż należy ciągle przypominać im o sobie… sprawiać ból (bo emocję wiążące się z podjęciem decyzji o odejściu są naprawdę ciężkie ale co Ty możesz o tym wiedzieć nie? Heh żałosny człowieku)…tacy ludzie, którzy bardzo przedmiotowo traktują samo słowo „Przyjaźń” czy „Związek” nie potrafią zaakceptować tego iż wystawianie na forum tego jak bardzo cierpią z tego powodu i tęsknią…pamiętają o urodzinach czy imieninach a nie są świadomi tego iż ta druga osoba cierpi z tego powodu nie mają pojęcia o przyjaźni…heh Ty też nie masz (przykro mi ale byłeś koleją porażką w moim życiu)… nie zamierzam nazywać Cię nigdy więcej przyjacielem (widocznie nigdy nim nie byłeś…ja też popełniam błędy.. za naiwność się płaci nie?) bo dziś mądrzejszy i bardziej racjonalny chyba wiem ,że to było zwyczajne pieprzenie ( ciekawe sformułowanie swoją drogą heh).. dlaczego tak uważam?(nauczono mnie ,że wartość mają tylko te słowa ,które są w pakiecie z argumentami.. przynajmniej niektóre słowa ;) )… otóż dlatego bo każdym swoim ruchem pokazujesz i udowadniasz mi sam ,że masz gdzieś moje uczucia ... heh że TY pamiętasz, TY cierpisz ,Ty tęsknisz … egoizm na pół? Nie…to mnie nie przekonuję …przekonują mnie natomiast Twoje postawy … nie mam prawa prosić Ciebie o nic… bo i tak masz to w dupie… teraz może jesteś w końcu szczery bo otwarcie pokazujesz, że masz mnie gdzieś i to co mówię.. przed innymi musisz pokazać ,że jesteś wrażliwy ,dobry i zraniony… śmiać mi się chcę…tak dziś zamieniłem łzy na śmiech i coraz częściej tak Cię wspominam… ironicznie do szpiku kości.. żałośnie do prawdziwej krwi.. widzisz dziwny człowieku wszystko to co robisz…robisz zbyt prawdziwie –a co za tym idzie pokazujesz ,że jesteś tylko zwykłym oszustem…uczuć ,ludzi i siebie samego… ale masz rację nie myśl o tym…będziesz zdrowszy.. czasami jednak każdy z nas powinien usiąść w fotelu i pomyśleć… w którym momencie jestem prawdziwy?... czy mówiąc, że jestem szczery okłamuję sam siebie?... no usiądź w fotelu teraz i zastanów się…kim jestem i po co robię to wszystko?...ja już wiem…pora na Ciebie... (chociaż nie oczekuję po Tobie zbyt wiele… )… zatraciłeś się tak łatwo… w dziwne świecie oszustwa ..że nadal jesteś fajny J… ok. ale beze mnie…BEZE MNIE w tle.. nie zamierzam być Twoją kukiełką ,która pomoże Ci obwieszczać innym jaki jesteś pamiętliwy…nie.. Ty nie pamiętasz… za wiele by Cię to kosztowało…a Ty nie lubisz się nadwyrężać… jestem bezczelny? Pewnie tak… ale chce być na równym poziomie z Tobą…
......:*
01:58, 22.11.2009
.. 4 komentarz(e)
.. Link
![]() Prawa zastrzeżone... ()()()
22:15, 30.10.2009
.. 5 komentarz(e)
.. Link
Niepamięć… tak to ostatnio mi często doskwiera… zapomniałem gdzie położyłem jakąś rzecz, ile ktoś ma lat… baaa zapominam czasami jeść… albo nie pamiętam poranków dni zaprzeszłych… heh w tych wszystkich sprawach moja skleroza jest dość widoczna… mocno widoczna … co jednak z tamtymi wydarzeniami? Co jest nie tak w mojej pamięci..bądź niepamięci … że nie umiem wymazać Ciebie …nie zapominam jak smakują Twoje usta… nie umiem pozbyć się Twojego zapachu ,który zapisał się gdzieś …w moich zmysłach… wszystkie ‘’Nasze” momenty do samej krwi (dosłowność tego stwierdzenia aż mrozi mi wnętrzności) są niestartym śladem..’’Twojego bycia we mnie’’… byłeś przecież tak krótko w odniesieniu do całej wieczności..(która wbrew mojemu chceniu zapowiada się dość sporym kawałkiem czasu… )wszystko co mogłem usunąłem ze świata materialnego… wszystko co przypominało mi choćby o jednej chwili z Tobą… (pomijam fakt ,że nie wszystkie były spełniającymi się marzeniami).. technicznie jestem poskładany… nic mnie nie ruszy..(?) … dziś dochodzę jednak do pewnych wniosków( nie są one zbyt odkrywcze..jednak człowiek cieszy się z takich banałów … czuję się jak wtedy gdy pierwszy raz odkrył ze w pączku jest marmolada…).. otóż… gdyby nie Ty i te wszystkie ciężkie dni i noce spędzone w Twoim dziwacznym i okrutnym świecie.. dziś byłbym zupełnie inny… nie potrafiłbym udawać ,że jest ok… nie umiałbym tak dobrze grać zadowolonego człowieka… nie umiałbym tak perfidnie kłamać w oczy ludziom (ważnym) ,że zapomniałem… albo ,że wcale Cię nie było… że byłeś czystym nieistnieniem (cokolwiek chcę przez to powiedzieć)..dzięki Tobie stałem się nieufnym i lękającym się człowiekiem… tak – utarłeś mi nosa „wtedy”… zmieniłeś na człowieka, który zaczął „myśleć” o tym jak mało znaczy…(może to Ty jesteś głównym autorem moich filozoficznych zainteresowań?...)… w oczach ludzi z biegiem czasu odnalazłem lustro… w którym mogłem „rozwijać” i szlifować swój cały warsztat fałszu o niepamięci… tak, robiłem to świadomie.. obserwując ich reakcję na moją nieprawdziwą postawę.. im bliższy mi człowiek tym trudniej było mi udawać.. poprzeczka była dosyć wysoka… ale podobno praktyka czyni mistrza..początki były trudne bowiem nie oderwałem się zupełnie od prawdziwego siebie… no właśnie..prawdziwego… kiedy właściwie teraz ja jestem prawdziwy? Chyba jak kładę się spać… i nikt mnie nie widzi… chociaż z drugiej strony zawsze jestem prawdziwy bo prawdziwe JA to właśnie chowanie Ciebie do szuflady z (fałszywym) napisem ”zapomniałem”… gdzie najczęściej używaną opcją jest „ uśmiechaj się”… wyrabiam się… staję się człowiekiem pasującym do XXI wieku..nazywanego wiekiem kłamstwa… z zewnątrz przecież wszystko jest dobrze …a środka nikt nigdy nie pozna… nawet Ty (kimkolwiek jesteś) czytając tą notkę (jakże marną) nie do końca wiesz o czym mówię i nie wiesz kim naprawdę jestem…
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone... ...><...
22:59, 4.10.2009
.. 5 komentarz(e)
.. Link
![]() Prawa tekstu zastrzeżone,proszę nie kopiować!
....<>....
01:15, 12.08.2009
.. 8 komentarz(e)
.. Link
ruchomy bezruch...
23:21, 10.06.2009
.. 9 komentarz(e)
.. Link
Dawno nie pisałem… bo czym mam jeszcze coś do powiedzenia?...ostatnio zauważyłem ,że ruch jest fundamentem całego naszego istnienia… wszystko się zmienia… idąc tropem Heraklita z Efezu widzę ,że nie ma nic stałego… że zmieniają się pory dnia, roku..mijają lata.. wielką reformę przechodzą nasze myśli.. wyraz naszej twarzy tez ulega pewnej zmianie… kolor oczu niby taki sam ale w lustrze widzisz kogoś zupełnie innego… tamto tez już minęło..nie ma się co oszukiwać człowieku… każdy wpis tutaj dziś mógłbym napisać inaczej, tak wiele przecież jest już nieaktualne..argumenty obalone jak kolejna uchwała w sejmie..heh paradoks ,że to ‘dobra uchwała była’… patrząc w lustro jednak nie dotknę swojej twarzy i nie powiem ”mordo ty moja” jestem na to za słaby a może zbyt rozsądny? nie na pewno nie… ruch ,który ciągle nam towarzyszy zmienia nasze serca… poglądy i dlatego spora część tego bloga jest już… nie moja… nie w tym momencie, nie przy takim stanie ducha… przeminęła wraz z odejściem tamtych dni ,w których pisałem to wszystko..ten wpis też pewnie jutro będzie już NIE MÓJ.. będzie to tekst tamtej chwili… tej ,która właśnie mija… czy jest coś stałego w naszym życiu?czy wszystko jest ową płynącą rzeką? A uczucia?… heh fakt czasami się zmieniają ale zbyt często jednak nie w ta stronę co trzeba… co dzisiaj mogę powiedzieć o tym co Nas łączyło?..tak do Ciebie piszę… wspominam..tęsknię… dlaczego? Bo ten ruch w tej sprawie nadal ’nie chcę” zadziałać… nie chcę zmienić położenia moich uczuć, myśli… czemu stoję w miejscu!?!?! Czy to moje omamy?!?! Ruszam się być może… tak..ruszam, zmieniam, często tylko z zewnątrz..od środka jestem ‘przeszłą teraźniejszością” … miotaną z kąta w kąt… udającą ,że nie kocha.. łudzącą się ,że jest inna… że jest zmienna… wybacz Heraklicie.. we mnie od środka Twój ruch nie ‘’działa’’ … głębia mnie stanęła w jednym momencie… kiedy potłukły się marzenia… gdy zdradzona została miłość… kiedy realia mojego życia w końcu zrzuciły szaty… gdy odsłoniła się prawdziwa twarz…(nie)znanego mi człowieka… ruszyło się ciało..wybiegając otulone we łzach… dusza w tamtym momencie zastygła jak wosk z kąpiącej świecy… tamtych dni nie jest w stanie poruszyć nikt… a nawet nic… ta część na zawsze pozostała zakuta w bezruchu…
<...>
15:25, 26.04.2009
.. 9 komentarz(e)
.. Link
![]() Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,proszę nie kopiować.. ...<>...
23:31, 26.03.2009
.. 5 komentarz(e)
.. Link
..za plecami terażniejszości
01:46, 22.02.2009
.. 16 komentarz(e)
.. Link
Przeszłość... - niech przeszłość nie będzie cieniem ,który ciągle za tobą podąża a myślą w głowie przypominającą o tym na co masz uważać - ... czasami jednak to takie trudne a owa przeszłość okazuję się właśnie takim cieniem ,który nie chcę nas pozostawić i pozwolić nam na życie tym co teraz i jutro ... za pomocą podstępnych wspomnień przytłacza nasze myśli i naprowadza je na określony tor ,który niestety nierozłącznie przypomina Nam to co było...z jednej strony ta przeszłość może nam pomóc abyśmy nie popełniali tych samych błędów..dzięki niej uczymy się i zdobywamy doświadczenie,które pozwala Nam mieć szerszy obraz na nasze życie i wszystko to co dzieję się dookoła... z drugiej jednak strony zbyt często zatracamy się w niej,żyjemy nie tym co przed nami a tak jakbyśmy ciągle patrzyli w lusterko w aucie ,które pokazuję co dzieję się tam za plecami..nie żyjemy jutrem a wczorajszym snem...czy jest na to złoty środek? myślę,że każdy człowiek ma na to inny sposób,na uporanie się z tym co już się wydarzyło , a może to jednak tylko poświata która rozjaśnia na krótką chwilę nasz umysł?... często przez całe życie toczymy zaciekłą walkę z tym co było...czy jednak wygrywamy kiedykolwiek?...jedno jest pewne nigdy nie udaję nam się wygrać z przeszłością..człowiek jest zbyt silną i zbyt słabą istota aby móc na tyle opanować siebie i swoje myśli..dobrze jest czasami pamiętać i mieć za sobą wspomniany wyżej cień.. gorzej jednak kiedy ten cień nie zostaję z tyłu a jawi nam się ciągle tuż przed naszymi oczami...
![]() >:>
01:58, 11.02.2009
.. 4 komentarz(e)
.. Link
<<>>
16:44, 30.01.2009
.. 5 komentarz(e)
.. Link
Miłość...i wszystko jasne a zarazem nie wiadomo nic...
17:28, 3.01.2009
.. 4 komentarz(e)
.. Link
miłość..nigdy nie chciałem poruszać tego tematu bo czasami każde pisanie na temat miłości jest nową definicją..nową i kolejną.. trafną a zarazem zupełnie nieprawdziwą..dlaczego? bo o miłości można mówić wiele,mozna też kochać nie mówiąc nic..nie będę tutaj się rozwodził na temat tego czym ona jest bo każdy z Nas jakies tam pojęcie ma.."jakieś" bo dla każdego z osobna jest to mimo wszystko bardzo intymna kwestia..czujesz tam głęboko cos tak dziwnego,że nie jesteś w stanie powiedzieć co tak naprawdę Ci jest..to się po prostu czuję... a każde owe czucie przekazujemy na miliony różnych sposobów.. jedno jest pewne miłośc to najbardziej zaskakujące uczucie jakie znam...doświadczyłem go i mimo iż skończyło się nie ciekawie zastanawiam się jaką siłę musi mieć w sobię skoro potrafi z człowiekiem zrobić takie "rzeczy".. najważniejsze jednak żeby miłością tą nie ranić... kochać można każdemu ale na uwadzę powinno się mieć też uczucia tej drugiej osoby... kochaj... ale pamiętaj,że do tego kochania nie zmusić się nie da... a nienawiśc to bardzo bliska sąsiadka miłości... a granica międzi bólem a rozkoszą jest bardzo cienka...kiedyś ktoś powiedział "miłość i inne nieszczęścia".. bo jeśli ktoś kocha na siłę wtedy miłośc staje się właśnie takim wielkim nieszczęściem ...płyną łzy...które nie mają nic wspólnego z tym pięknym uczuciem a raczej kojarzą się z gorzką łyżeczką cierpienia...![]() Ostatni dzień 2008 roku...
16:51, 31.12.2008
.. 2 komentarz(e)
.. Link
![]() Oby ten rok był udany a my lepsi...aby postanowienia się spełniły a miłość,zdrowie,radość i nadzieja na lepsze jutro nie opuszczały Nas nigdy... ZDRÓWKO! hm...
23:53, 24.11.2008
.. 15 komentarz(e)
.. Link
![]() ... ...
23:01, 6.11.2008
.. 9 komentarz(e)
.. Link
<04.08.2008 Praga>
<...>
14:51, 3.10.2008
.. 11 komentarz(e)
.. Link
![]() ...rozumiesz?
02:32, 8.09.2008
.. 16 komentarz(e)
.. Link
Zrozumienie...czasem tak trudno jest nam zrozumieć drugiego człowieka,zrozumieć siebie..wiele razy jednak w ogóle się nie staramy..przechodzimy obok innych nie zatrzymując się nawet na chwilę..a jeśli już słuchamy to nie przykładamy do tego większej wagi..ktoś się zwierza,opowiada o sobie,swoich uczuciach,problemach...a my pobieżnie doradzamy jednak nie zastanawiamy się nad tym ani przez chwilę..jak więc możemy cokolwiek rozumieć?...ktoś obdarza nas zaufaniem a my?traktujemy go jak gadający przedmiot,któremu 'coś' tam dolega...jakież to okrutne..potem uznajemy,że nie jesteśmy w stanie zrozumieć Jego sytuacji,obaw...jasne..bo przecież już zapomnieliśmy jakie one były...jesteśmy pogrążeni w materialnym świecie...lepiej znamy,rozumiemy problemy własnego komputera niż męża,zony czy przyjaciela...heh przecież komputer to taka prosta sprawa...a my zbyt leniwi wolimy...być "uzdrowicielami" głupiej maszyny niż drugiego człowieka..przecież to takie ciężkie..wysłuchać tak do końca i chociaż próbować zrozumieć..dać szanse sobie..dać szanse drugiej osobie..która oczekuje naszej pomocy...chociażby w postaci zwykłej rozmowy,wysłuchania , wyżalenia się...tak łatwo przecież możemy sprawić aby drugi człowiek poczuł się lepiej...aby poczuł się rozumiany...
.. pierwsze miejsce w "comiesięczniku czwartym " ..
23:09, 18.08.2008
.. 17 komentarz(e)
.. Link
Wszelkie prawa zastrzeżone,proszę o nie kopiowanie! ..Noc z pierwiastkiem erotyki..
01:00, 9.07.2008
.. 16 komentarz(e)
.. Link
![]() ..:p..
22:35, 23.06.2008
.. 17 komentarz(e)
.. Link
![]() Spontan…czasem warto być człowiekiem spontanicznym..nie planować niczego,nie wymyślać długich i pięknie brzmiących zdań..napisać coś ot tak!po prostu dla zabawy..powiedzieć zrobić coś pod wpływem emocji..które przecież tak często nam towarzyszą..mnie tym bardziej..czy wszystko zawsze musi mieć swój własny porządek?czy my musimy postępować wg określonych zasad?..po co te wszystkie przemyślenia i układanie ładnych i zgrabnych zwrotów,po co przygotowywane wcześniej zestawy słów..po cholerę te plany?!czy wszystko trzeba zawsze założyć z góry i iść wg wcześniejszych punktów?..nie!..często o tej spontaniczności zapominamy..szare życie tak bardzo nas pogrąża w swojej rutynie,że my sami tracimy kolor prawdziwego człowieka..czasem warto zejść z wcześniej obranego toru..zjechać na bocznice ,usiąść wygodnie i napisać..to co przyjdzie nam do głowy..często bowiem takie właśnie słowa maja największą wartość..bo są prosto z serca..ulepione przez emocje i uczucia..jakże różnorodne ,których w nas tak wiele..my jak puszczane latawce na niebie..fruwające tak zwyczajnie..bez uzgadniania niczego..bez określonych ruchów i zachowań..poddane tylko podmuchom..jak bańki mydlane na wietrze..bez mety i startu..a jednak mające cel..spontaniczność jest zaraźliwa a więc zarażajmy się!..spontan!-tak..teraz go poczułem..i właśnie kończę kolejny wpis ;)… ps.zarażony spontanem od Pana Rafaela :D ,wciąż zarażam..
.:*:*..
12:12, 16.05.2008
.. 17 komentarz(e)
.. Link
![]() ..rok za mną.. ;) i trochę radości z tego faktu ;D
23:59, 30.04.2008
.. 24 komentarz(e)
.. Link
dokładnie rok temu pojawił się tutaj pierwszy wpis...rok..to dużo a zarazem można by rzec-jak ten czas szybko leci..co się zmieniło?..co zostało po staremu?..nie ma juz wielu wspaniałych ludzi na tym świecie a zarazem narodziło się nowe pokolenie..wiele łez poleciało a i szczęścia było co niemiara..dzien i noc..słońce,deszcz..miłość i nienawiść..codzienność..wiele się nauczyłem ale sporo jeszcze nie wiem..duzo zrobiłem a zarazem nie zrobiłem jeszcze nic :) ..czas szybko leci a i wlecze się okropnie..paradoksy i podobieństwa..-przeczytałem tutaj wiele miłych słów,poznałem wiele wspaniałych osób..były też gorsze komentarze i cięci na mnie ludzie..ale i Oni są potrzebni..najważniejsze żeby się nie poddawać..nie chodzi o blog bo to mało istotne często..ale nasza walka zaczyna się już w takich błahych sprawach i miejscach..ale kończy i przekłada się na zwyczajne życie,które przecież jest prawdziwe i nie oszczędza nikogo ..rok istnienia na blogownii to nie jedyna okazja..bowiem jest to i 100etny wpis..ileż myśli i wystukanych na klawiaturze słów..zbyt mało?zbyt głupio?..możliwe ale szczerze i od serca..przynajmniej sie starałem..nie pozostałem bierny..miałem coś do powiedzenia więc napisałem to! ..nie chwaliłem bez powodu i nie karciłem aby kogoś zranić..nie będę się rozwodził dłużej bo i nie ma po co..chciałem powiedzieć tylko "sto lat" (nie martwcie się aż tyle tu nie zabawie :P )hahaha i podziękować wszystkim którzy chociaż raz tu zajrzeli :)
![]() (nie)samotny dom
23:54, 17.04.2008
.. 13 komentarz(e)
.. Link
płakałem sam
do pustego pokoju, zimnych jak mogiła ścian do domu pełnego samotności gdzie tylko wiatr zagłusza cisze, która odróżnia go od zaklętego klasztoru chciałem go ogrzać ciepłem swojego ciała chciałem by ożył lecz wygrał on przegrałem konając razem z nim… diablo ![]() Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. Dla Ciebie Mamo...
17:58, 28.03.2008
.. 16 komentarz(e)
.. Link
"Kiedy wchodzę do domu i w oczy Twe patrze zawsze odnajduje w nich zrozumienie,zawsze odnajduje w nich wybaczenie nigdy na nic tego nie zamienię Mamo to dla Ciebie.."
Mama...we wszystkich językach świata znaczy to samo..słowo jakże proste..często w naszym słowniku pojawia sie jako pierwsze..mama osoba która zna nas najlepiej w świecie..która nigdy nie zostawia,męczy się by wydać nas na świat i poświęca się dla nas przez całe życie..uczy dobra,wytyka zło..ociera łzy z naszej twarzy,tuli gdy w nocy nie możemy spać..zawsze w nas wierzy,dopinguje nas przez cale życie..czasem zastanawiam się czemu Ona to wszystko robi?..przecież i milość ma też granice..a może każda miłość prócz milosci matki?..![]() "Jak dobrze widzieć Cię co rano kochana Mamo!..."
..jest i czas na uśmiech:)..
14:43, 14.03.2008
.. 18 komentarz(e)
.. Link
Uśmiech..czasem tak trudno o niego, czasem tak rzadko widnieje na naszej twarzy..usmiech był ostatnią „rzeczą” jakiej doświadczałem w przeciągu ostatnich tygodni..problemy, niepewność stres..ale czy to tłumaczy każdy dzień kiedy się nie uśmiechałem? czy SA to wystarczające powody do tego aby się nie uśmiechać?..nie..! czasem to właśnie dzięki niemu poprawia nam się nastrój ..trzeba tylko czasem chcieć się troszkę pofatygować i rozluźnić spięte mięśnie naszej twarzy,hehe tak dziś się uśmiecham od dwóch dni uśmiech nie schodzi z mojej twarzy..teraz kiedy wszystko się rozwiązało widzę dopiero, że uśmiechać powinienem się zawsze, że życie trzeba brać takim jakie jest i wierzyć, że będzie dobrze..teraz to takie proste..teraz kiedy śmieje się moja twarz, oczy i całego wnętrza... ![]() nie raz przychodzi zwątpienie, łzy i problemy które niweczą nasze plany i zmazują uśmiech jednak czasem warto stanąć wtedy przed lustrem czy pochylić się nad kałużą na ulicy i uśmiechnąć pokazując tym wiarę w samego siebie i to ,że niewielki kłopot nie zatrze szczęśliwego oblicza naszej twarzy która jest narzędziem naszej wspaniałej duszy… ![]() ..;;..
02:28, 27.02.2008
.. 12 komentarz(e)
.. Link
KątDwie ściany, jeden kąt moje miejsce wspomnień, Ciemność i cisza, słychać tylko szloch.. Kto płacze? ja..czy ten zajęty przeze mnie kąt? ..Dla Daniela..:*
02:11, 14.02.2008
.. 27 komentarz(e)
.. Link
![]() ![]() Dziękuję losowi że postawił Cię na mojej drodze..dziękuję że jesteś..!!
Dziękuję za każdy Twój uśmiech i za każdy smutek..dziękuję za łzy i chwile zwątpienia..dziękuję za to że czekałeś..i że zawsze we mnie wierzysz..za to że pouczasz mnie czasem,karcisz i złościsz się..Dziękuje za wspólne wycieczki których przeżyliśmy tak wiele..dzięki za wakacje,ferie,święta i za te wszystkie szare dni..Dzięki Tobie zacząłem wierzyć w prawdziwą miłość... ![]() ![]() Wpis poświęcony w całości Michałowi..[*]1982-2008 [*]
23:34, 7.02.2008
.. 10 komentarz(e)
.. Link
..Piszę do Ciebie ostatni list..Kim byłes?-fajnym chłopakiem o duszy małego niewinnego aniołka który chciał tak bardzo kochać i być kochanym..byłeś bardzo gadatliwą osobą,która ciaglę o cos pytała i chciała znać szczegóły..tak to lubiłem..uwielbiałeś poznawać i być poznawanym..Dziękuję,że mogłem Cię poznać..:* ![]() ![]() Czego żałuję?-że starciłem tych parę tygodni..kiedy nastapiła ta rozłąka..że wtedy kiedy pisałeś,chciałeś kontaktu ja byłem po raz pierwszy w zyciu tak bardzo stanowczy i mówiłem"nie"..szkoda mi tego,że tak rzadko mówiłem ci jak jesteś dla mnie ważny bo byłeś i jesteś..zawsze bedziesz zajmował w moim sercu ważne miejsce..żałuję,że nie odpowiedziałem Ci na ostatnie pytanie jakie mi zadałeś..jednak naprawie to wszystko.."wierze,że jeszcze spotkamy się..w kolejnym życiu odnajdę Cię" i wiem że -.."co ma byc nie ominie nas..choc żegnam sie z toba to jeszcze nie koniec..kiedys napewno spełni się "nasz" sen.. ![]() NA ZAWSZE
Na zawsze w mej pamięci Człowiek który zwyciężył Na zawsze w moich myślach Ten który wierzył.. Zawsze już będę czekał Wiem ze sie spotkamy W kolejnym życiu jeszcze raz "zagramy"... Michasiowi-Diablo http://pl.youtube.com/watch?v=hnK0OpjCxe0
Blog nadal jest zawieszony..
...
01:32, 9.01.2008
.. 32 komentarz(e)
.. Link
Blog zawieszony..;(;(;(
![]() ..kolejny sylwester..kolejna nadzieja..
11:09, 31.12.2007
.. 42 komentarz(e)
.. Link
Odliczanie..już niebawem się zacznie..tykanie zegara mam już w swej głowie..czas płynie nie ubłagalnie..już niedługo poleje się szampan,a niebo rozświetlą przepiękne fajerwerki,będą życzenia,muzyka,zabawa i śpiew..odbędzie się obliczanie..ale do czego?..do lepszego jutra?odliczanie z nadzieją na to,że będzie lepiej..że ten rok będzie dla nas łaskawszy..oby nasze odliczanie sprawiło że ten rok będzie lepszy dla nas,dla innych i dla całego świata..obyśmy byli świadkami tylko dobrych informacji..nie będę składał tutaj wykwintnych życzeń po prostu powiem-..Do siego roku!!!..
![]() ..życzę Ci..czegoś innego niż temu obok:)..
10:18, 20.12.2007
.. 32 komentarz(e)
.. Link
Życzenia..ileż w życiu ich słyszeliśmy,najważniejsze jednak nie to żeby się rymowały i były ładnie ułożone ale żeby były szczere i prosto dla nas..dla każdej osoby inne..ileż razy widzimy,że ktoś przysłał nam pocztą elektroniczną życzenia..patrze na odbiorców a tam cała ich masa..wszystkim życzy tego samego bo tak mu wygodniej..traktuje nas hurtowo bo po co się wysilać?..te oklepane wierszyki które przecież najczęściej niż nie znaczą..lub modne w ostatnich latach wulgarne rymowanki o mikołaju itp..czy tak wyglądają prawdziwe życzenia?..do tego wysłane do 50 albo 100 odbiorców:/// nie mówię,żeby nie wysyłać wierszyków bo istotnie niektóre są ładne ale wysyłajmy je wtedy jesli na prawdę mówią to co chcemy przekazać tej drugiej osobie..niech życzenia nie będą dla nas mechaniczną sprawą..przymusem i czymś co wypada..bo jeśli mają być to puste słowa to nie warto ich wysyłać a potem czytać..lepiej napisać parę słów ale płynących prosto z naszego serca..bo to ma najwyższą wartość..dlatego nie napisze tutaj żadnych życzeń mimo iż napisanych przez siebie samego bo byłoby to również grupowe potraktowanie..a każdego człowieka powinno traktować się indywidualnie i w sposób wyjątkowy..bo to co łączy wszystkich ludzi to piękno jakie ma w sobie a dzieli to,że każdy to piękno ma inne.. ja chcę je poznawać..:)
![]() ..cichosza..
20:41, 5.12.2007
.. 47 komentarz(e)
.. Link
Cisza..upajasz się nią czasem?..czy już zapomniałeś w tym całym hałasie czym ona jest..?..mimo iż ja wole jak jest głośno..czasami umiem zatracić się w tej drugiej stronie rzeczywistości..która zwie się właśnie ciszą..to wtedy słychać głosy,dźwięki tego drugiego świata..który na co dzień zagłuszany jest przez tą hałaśliwą i rozgadaną rzeczywistość..kiedy dasz ponieść się ciszy..zamkniesz oczy i zajrzysz w jej głębie ujrzysz inny całkiem odmienny świat gdzie spokój to podstawa,gdzie mówi się szeptem a wszystkie inne niepotrzebne dźwięki są wyciszone..cisza ta pozwala na dotknięcie tego co najgłębiej..tego czego nie słychać w normalnych codziennych warunkach..wystarczy chwila skupienia i chęć poznania ciszy w całej jej okazałości..nie słysząc nic słychać właśnie to co najistotniejsze..kiedy daję się jej ponieść zaczynam rozumieć jak wiele mi ucieka..umyka gdzieś w tym całym hałasie który przecież lubię..![]() ..wsłuchując się w jej spokój zaczynam dostrzegać i słyszeć wołanie własnej duszy która dość ma tej ignorancji której co dzień jej dostarczam..dość ma tłumienia uczuć i pragnień..które przecież czasem dusze w sobie..podczas tej cudownej ciszy można usłyszeć jak wiele do powiedzenia mają nasze tłumione uczucia..to one wtedy zabierają"głos"..cisza potrafi jarać..potrafi dawać rozkosz..zmysły są wtedy skupione i złożone w jedną całość..cisza pochłania..stara się zawładnąć nami..jest cudowna..ale tylko przyjmowana w stosownych dawkach bowiem zbyt częsta może sprawić,że zatracimy sie w niej bezgranicznie i będziemy w niej trwać stale co może doprowadzić do zamknięcia się w samym sobie..mi to jednak nie grozi bo wiem jak upajać się nią..jak sprawić by dawała tylko rozkosz..a Ty?czy też to potrafisz?...
-----
02:29, 17.11.2007
.. 63 komentarz(e)
.. Link
Chwila..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować..
Liczy się to co teraz nie za parę chwil Liczą się obecne marzenia nie odległe sny Liczą się słowa,gesty,uczucia wszystko to teraz Bo za chwilę może już nie być nic.. diablo ![]() ;((
02:54, 1.11.2007
.. 45 komentarz(e)
.. Link
Dziś tylko smutek i płacz nie z powodu dzisiejszego święta i ludzi którzy odeszli ale z powodu tych którzy żyją i oddalają się co dnia..;(;(;(..przyjaciel wiatr..
11:51, 22.10.2007
.. 29 komentarz(e)
.. Link
Wiatr..który tańczy z kolorowymi liśćmi..idąc alejami mijam go co dnia..on mija mnie..od prawie 20lat wciąż żyjemy obok siebie..to on wysuszał mi nie raz łzy płynące po policzkach to on sprawiał,że brakowało tchu w piersiach kiedy uciekałem..to on jest ze mną kiedy pragnę samotności i spokoju..nie opuszcza mnie prawie nigdy..niesie ze sobą różnorodne zapachy..niesie problemy innych ludzi których mijał daleko stąd..jest wszędzie i co dnia przemierza całą kulę ziemską..wiele już widział..wiele słyszał i czuł..mimo iż jest moim wielkim kompanem nigdy go nie widziałem..za to on obserwuje mnie wciąż..ja mogę go tylko poczuć..usłyszeć czasem w szumie drzew..podczas przeciągów..w ciężkich chwilach mogę mu się wyżalić,mogę powiedzieć co tylko chcę..wychodząc rankiem z domu to on wita mnie delikatnym podmuchem mówiąc"dzień dobry"..lub zatykającym powiewem karcąc mnie..za co?..za to,że znowu jestem spóźniony?a może za ten miniony wieczór kiedy znowu byłem nie fair w stosunku do siebie i innych?..nie wiem..to przecież nie ważne..ważne ,że jest..i wiem,że zawsze tu będzie..nigdy mnie nie zawiedzie..wysłucha czasem kiedy nigdzie się nie spieszy,kiedy nie pędzi na drugi kontynent..mimo iż szybko "odchodzi" to zawsze wraca..wiatr to miłość,wiatr to przyjaźń..to on przenosi te piękne uczucia z jednego końca świata w drugi..to dzięki niemu oddalone,zbłąkane uczucia mogą znowu być blisko siebie..mogą być razem..kiedy czuję go na twarzy czuje jego wielką wolność..jego niezależność i swobodę..po co piszę o wietrze?..a czemu by nie?..przecież ty też co dnia go spotykasz..tylko nigdy jeszcze nie spróbowałeś z nim rozmawiać..nie słuchałeś jego rad..Ty dla niego jesteś przyjacielem..ale on dla ciebie nieznajomym..mimo iż jest co dzień tuż obok Ciebie..tak na prawdę nie spotkaliście się nigdy..
![]() Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,proszę nie kopiować..
..krzywdy jakich wiele..
23:56, 23.09.2007
.. 39 komentarz(e)
.. Link
Krzywda..ból,cierpienie,smutek,zal...same negatywne uczucia,złe emocja..jak szybko można skrzywdzić drugiego człowieka...słowem, gestem, obojętnością, interesownością...jednym złym spojrzeniem,czynem możemy sprawić,że ktoś poczuję się źle,że po jego policzkach popłyną łzy a w głębi duszy zagości krzywda..krzywda która zmienia tak wiele...jak czujemy się kiedy ktoś nas skrzywdzi?...czy traktujemy tą osobę tak samo?..czy wybaczamy tak do końca?..myślę,że pod świadomie mamy do niej dystans...możliwe,że na zewnątrz wszystko wraca do normy ale gdzieś w głębi ciągle pamiętamy wyrządzoną nam krzywdę..sami często o tym nie wiemy,może i tego nie odczuwamy..ale skaza pozostaję..liczyłem na coś pięknego,na przyjaźń..na bezpieczeństwo..na to wielkie uczucie o jakim mnie zapewniano..jednak w słowach o miłości wplotła się słowa krzywdzące mnie..moją dusze..przestałem ufać..bo jakże mogę ufać tak do końca komuś kto jednego dnia mówi o miłości a drugiego sprawia mi krzywdę,sprawia,że wylewam słone łzy..zarzuca mi tyle złych uczuć,obojętność..mimo iż niemalże wcale mnie nie zna..nie wie jak bardzo mi zależało..mówiąc to wszystko pokazał tylko kompletną niewiedzę o mnie..o moich uczuciach,zachowaniu,o mojej duszy...czemu mimo iż mówimy o miłości krzywdzimy?..może to zwykły pośpiech w wyrażaniu swoich uczuć?..ktoś mówi-kocham..a krzywdzi nieustannie..ktoś krzywdzi a stale zapewnia o swej miłości..nikt nie miał,nie ma i nigdy mieć nie będzie prawa do krzywdzenia innych..do sprawiania im bólu i cierpienia w żaden z możliwych sposobów..krzywda to ludzka rzecz,nie da się jej pozbyć tak do końca ale można przynajmniej starać się nie sprawiać jej innym ludziom..może dzięki większej kontroli nad sobą i nad tym co mówimy osiągniemy choć najmniejszy skutek..bo przecież kiedy mówimy "kocham" jednocześnie mówimy "nie" jakiejkolwiek krzywdzie..bo przecież nie ma piękna i miłości jeśli leży w nim krzywda człowieka..![]() ..>>..
22:32, 21.09.2007
.. 13 komentarz(e)
.. Link
Krótkowidz..
Uczucie stoi obok.. dostrzeż je! Zerka na Ciebie pięknymi oczami daje ci znaki ujrzyj je!.. Patrz tu blisko nie gdzieś w dal spójrz.. Ja widzę bo miłość jest często krótkowidzem.. ![]() Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,proszę nie kopiować..
..nocne życie..
02:57, 19.09.2007
.. 9 komentarz(e)
.. Link
![]() Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,proszę nie kopiować.. Zwyciężać..ale jak?
23:52, 17.09.2007
.. 9 komentarz(e)
.. Link
Zwycięstwo..któż z nas nie lubi wygrywać i być tym najlepszym..któż nie lubi być podziwiany i doceniany..zwycięstwo jednak to pokonywanie innych..to walka..walka o to najwyższe miejsce..o podium,które najczęściej przysparza nam wiele radości..zwycięstwo to meta..meta w naszym "biegu"..często ogląda się sportowców walczących o puchary,polityków,którzy walczą o stołki..czasem również widzimy ludzi walczących o lepsze jutro,o swoją rodzinę,przyjaciół..o samych siebie..każdy pragnie zwycięstwa..dla mnie zwycięzcą jest już ten kto w ogóle stanie do walki..i zrobi wszystko co w jego mocy aby osiągnąć swój cel i swoje własne zwycięstwo..mowa tu oczywiście o naszym życiu które często nie jest takie jakie byśmy tego chcieli..my-ludzie mamy już to do siebie,że pod świadomie walczymy przez całe swe życie aby na końcu mieć tą satysfakcję,że wygraliśmy..o co walczymy?..przede wszystkim o przetrwanie i o to aby czuć się dobrze ze sobą samym..nasza duchowa część często bez naszej wiedzy codziennie staje do walki aby przeżyć kolejny dzień..ilu z nas potrafi wieczorem stanąć przed lustrem i nazwać się zwycięzcą?..pewnie nie wielu..bo zwycięstwo kojarzy nam się najczęściej z czymś niezwykłym..pełnym wysiłku i poświęceń..a może to nie o to chodzi?..może medal powinniśmy dostawać co wieczór..ale tylko za to,że staraliśmy się przeżyć ten dzień jakby miał być on naszym ostatnim..że potrafiliśmy zachwycać się pięknem które nas otacza?..że czerpaliśmy z życia to co najcudowniejsze..możliwe,że prawdziwe zwycięstwo to nie konkursy,wyścigi a po prostu zwykłość,codzienność..myślę,że w zwycięstwie nie najważniejsze jest ono samo a walka która nas do niego doprowadziła..zwycięstwo to również umiejętność odmawiania,podejmowania trudnych decyzji..to stawania na przeciw temu co złe i niegodne..pamiętajmy też,że wygrana nie upoważnia nas do zrezygnowania z naszej naszej walki..sam zwyciężałem nieraz..jednak największym zwycięstwem była by dla mnie wygrana walka z chorobą..i własnym wnętrzem..chciałbym w końcu spokojnie zasnąć i obudzić się z myślą,że jestem zwycięzcom bo nie poddałem się i każdego dnia od nowa walczyłem z samym sobą..że zrobiłem wszystko co było w mojej mocy aby być lepszym,zdrowszym i mądrzejszym...bo po co mi dyplomy,puchary,medale i tytuły skoro sam w sobie będę czuł się przegranym człowiekiem..![]() Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować..
..;((((
01:56, 15.09.2007
.. 16 komentarz(e)
.. Link
Nadzieja
Stoję.. Widzę.. Słyszę Czuje.. Myślę Żyje, wciąż poszukuje.. czego?..-jej, szukam nadziei.. widziałeś ją?.. Nie? więc dlaczego sie uśmiechasz? czemu szczęście ogarnia Cię? diablo Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować..
rodzina wspaniała sprawa ale czy idealna?..
23:55, 13.09.2007
.. 20 komentarz(e)
.. Link
Rodzina..w życiu każdego człowieka odgrywa ważną rolę..w niej człowiek żyję,wychowuję się,zdobywa doświadczenia,kształtuję charakter,osobowość,tworzy własny system wartości..z rodziną jesteśmy związani przez całe życie najpierw odgrywając role dzieci a potem rodziców,dziadków itd..rodzina to bliscy którym zawsze możemy zaufać i liczyć na nich..którzy zawsze staną po naszej stronie..pomogą nam i zrozumieją nas..a przynajmniej tak to powinno wyglądać w praktyce a nie tylko w teorii..czy zawsze możemy liczyć na naszych krewnych?..czy nie jest tak,że to często rodzinie nie jesteśmy w stanie powiedzieć naszych największych problemów i wyznać naszych najgłębszych tajemnic?..czy nie zdarza sie tak,że to bliscy są osobami których najbardziej się wstydzimy i ukrywamy przed nimi swoje uczucia dotyczące zarówno ich jak i osób trzecich?..niestety w wielu rodzinach brak tej wielkiej szczerości i bliskości..dlaczego?..co jest tego przyczyną?..![]() ..strach przed swoimi najbliższym a głównie przed ich reakcją na wiele naszych problemów i kłopotów powoduję,że rodzina iż oznacza bliskość nie ma z nią zbyt wiele wspólnego..często bowiem bliskość ta oznacza tylko bliskość fizyczną,wspólny dom,obiadki i wakacje raz do roku..brak tej niezwykle silnej i trwałej więzi dusz..ludzie boją się ujawnić często swoich odczuć,zmartwień,pragnień przed rodziną bowiem ta jest tak naprawdę zbyt blisko..ale tylko fizycznie..ileż razy wolimy powiedzieć o najgorszych sprawach znajomym,ludziom zupełnie obcym gdzieś na czacie czy koledze przez sms..dlaczego?..bo nie łączy nas z nimi tak wiele jak z rodziną..nie łączy nas wspólna historia,wspólna przeszłość..nasza więź emocjonalna nie jest tak głęboka jak z naszymi bliskimi..często jest tak,że im człowiek bardziej nieznajomy tym więcej w nas odwagi do zwierzeń..nie boimy się jego reakcji bo nie znamy go niemalże wcale,mimo to chcemy mu opowiedzieć o tak wielu sprawach..o sprawach często bardzo ważnych..może to stare powiedzenie iż z rodziną wychodzi się najlepiej tylko na zdjęciach ma w sobie sporo prawdę i nieprzemijającej mądrości?.. Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. >...<
23:25, 11.09.2007
.. 15 komentarz(e)
.. Link
Dzisiaj
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować..
Dziś mnie widzisz.. Dziś mnie słyszysz Dzisiaj kochasz i uwielbiasz.. Dziś mnie chcesz i pragniesz mnie.. Spiesz się jednak bo jutrzejszy dzień już za chwilę.. ![]() ..nasz czas..
23:36, 10.09.2007
.. 9 komentarz(e)
.. Link
Czas..nie goni nas-mówi wielu..inni twierdzą,że czas stoi w miejscu a tylko my przemijamy..kolejni zaś,że każdy z nas ma bardzo mało czasu bowiem jest on tylko krótką chwilą w naszym istnieniu..czym dla mnie jest czas?..po małym zastanowieniu stwierdzam,że czas nie ma dla mnie większego znaczenia bo i tak zawsze jestem spóźniony..to raczej groteskowe potraktowanie tematu a może po prostu zwykła dyplomacja?..może mówię tak tylko dlatego iż wiem,że z sekundy na sekundę mam coraz mniej czasu?..może to zwyczajna ucieczka od szczerej odpowiedzi..może tchórzostwo?..może boję się tego tykającego zegara mojego życia?..jedyne czego jestem pewien to to,że czas jest niesprawiedliwy!..każdego bowiem traktuje inaczej..każdemu daje inną długość istnienia na ziemi..ileż razy chcielibyśmy zatrzymać go..ile razy marzyliśmy by dana chwila nigdy nie przemijała,aby trwała już zawsze i nie kończyła się..nigdy jednak nie będzie to możliwe..czas to niezniszczalny pan naszego życia,istnienia i całej wieczności..tak naprawdę to on dyktuje warunki..to on sprawia,że w naszej podświadomości znajduję się myśl,że mimo wszystko on ciągle płynie..że wszystko przemija ,że istnienie na tej planecie nie ubłagalnie się zmniejsza..że z dnia na dzień jesteśmy o krok bliżej..bliżej śmierci,bliżej końca..
![]() ..zwiąż mnie na zawsze..
23:59, 9.09.2007
.. 7 komentarz(e)
.. Link
Więzi..to one nas łączą..więzi miedzy ludzkie potrafią być bardzo silne i trwałe..rozróżnia się kilka ich rodzajów..więzi rodzinne,społeczne, jednak ja chciałbym głównie skupić się nad więzami nie związanych z rodziną ani ze społeczeństwem a po prostu z uczuciami..więzi jest to coś co łączy w sobie uczucia,emocje dwóch osób...więzi łączą głębie dwojga ludzi..to dusze które nie potrafią bez siebie żyć..które chcą ciągle być razem,chcą ze sobą trwać..mimo częstej bliskości fizycznej,takiej na wyciągnięcie ręki najważniejsza jest bliskość dusz..więzi są bardzo trwałe dlatego,że jeśli połączą się dusze dwojga ludzi to trzeba wiele intensywnej pracy nad ich rozerwaniem..zaciśniają się one bowiem bardzo szybko i nie da sie ich od tak zerwać..emocjonalne więzi z drugim człowiekiem nie dają o sobie zapomnieć..mimo iż czasem zostają rozerwane to ślad po nich nie znika nigdy..
![]() ..<>..
18:39, 8.09.2007
.. 12 komentarz(e)
.. Link
Twa postać
Stoję na brzegu morza, patrze w błękit nieba nie widzę jednak chmur widzę zarys Twój.. Siedząc na plaży nie widzę złocistego piasku tylko twoje oczy dostrzegam widzę Twój blask i miłość twą.. czuje jak dotykasz ma dłoń to nie powiew bryzy a delikatny znak to nie zwykły dzień a miłością przepełniony sen.. diablo ![]() Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować..
..wierzysz?..
23:27, 7.09.2007
.. 8 komentarz(e)
.. Link
Wiara...masz ją w sobie..mimo tego,że może myślisz inaczej..mimo iż czasem wątpisz w jej istnienie to nosisz ją zakorzenioną bardzo głęboko..czym że jest wiara?..w kogo wierzymy i czemu najczęściej wiara kojarzy nam się właśnie z religią?..może dlatego,że wiara to uznanie za prawdziwe tego czego jeszcze się nie widzi..to ufność wobec nieznanego..wierzymy pomimo,że czasem nie chcemy,kiedy nam źle myślimy,że straciliśmy wiarę ,że nie mamy już nadziei..nic bardziej błędnego bo skoro jestem tzn że wierzę..że liczę na kolejny dzień..ufam,że jutro będzie lepsze i że moje życie się odmieni...czasem wierzymy wbrew sobie samym..nieraz spotkałem ludzi którzy mówili,że oni już od dawna nie wierzą..zawsze zaprzeczam bowiem nasze istnienie jest wynikiem naszej własnej wiary..czasem ta wiara jest silniejsza innym razem słabsza ale nie przemija..dlaczego wierzymy?..a cóż innego nam pozostało..przecież życie i wiara idą ze sobą w parze..przecież wiara daję nam życie a życie pozwala nam wierzyć..
![]() ..cel w realia zmienić..
23:13, 6.09.2007
.. 8 komentarz(e)
.. Link
Cel..wielu z nas ma go w swoim życiu i dąży do niego za wszelką cenę..cel to w pewnym sensie jakaś meta,do której sie biegnie potykając i męcząc..każdy z nas powinien mieć owy sens w swoim życiu..bo jakież jest życie bez celu?..nudne.bez wyrazu często smutne i przygnębiające..cel jednak nie powinien przysłaniać nam wszystkiego co jest wokół nas..tego co dzieję się w naszym otoczeniu..wielu ludzi mając swój cel dąży do niego po trupach..nie zważając na innych ludzi,na ich uczucia..bowiem najważniejsza jest meta jego wyścigu...wyścigu często o dobra materialne,o dostatnie życie,dobre stanowisko..jednak czy ktoś z nas obrał sobie kiedyś za swój cel bycie dobrym?..czy ktokolwiek postanowił,że będzie dążył do tego aby więcej się uśmiechać?..czy ktoś założył sobie,że kolejnego dnia idąc ulicą będzie śmiał się do przechodniów..że będzie z sympatia patrzył na mijających go ludzi?..zapewne nikt a jeżeli to na pewno mała garstka...dlaczego?..bo ludzie to coraz częściej materialiści którzy zapominają o wewnętrznej stronie ich życia o duszy i głębi jaka w nich tkwi..ludziom bowiem podoba sie najbardziej to co można dotknąć..lubią rzeczy namacalne,które mają jakąkolwiek wartość..jednak jakże ma się nowe mieszkanie do osiągnięcia celu dotyczącej nas samych..naszej duszy i całego pięknego wnętrza?..bowiem prawdziwym zwycięzcom nie jest ten który w całym tym wyścigu biegł po dobra materialne lecz ten który biegł po lepsze JA..który trudził się aby zmienić siebie a nie samochód..![]() Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować..
..przemijania czas..
23:10, 5.09.2007
.. 8 komentarz(e)
.. Link
Przemijanie..coś jest a później tego nie ma..coś co przemija..odchodzi w daleka przeszłość..co nigdy nie powróci..przemijanie jest wpisane w ludzkie życie.. co dzień uświadamiamy sobie konieczność zachodzących zmian,płynącego czasu,oddalających się chwil..dochodzimy do różnych wniosków..że nic nie trwa wiecznie..że każdy dzień przeminie a każdy nawet najpiękniejszy moment odejdzie..wszystko przemija z czasem i pozostaje tylko gorycz drażniąca pamięć..pozostają zamglone wspomnienia w naszej głowie..jednak one często sprawiają nam jeszcze większy ból..bowiem przypominają nam o tym co było,co minęło i nie wróci..nic nie jest wieczne mówimy..więc jak ma się do tego sama wieczność?..przecież to coś nieprzemijającego..co zawsze będzie trwać..ale czy na pewno?..ludzkie życie jest pełne skrajności,przeciwności,które wykluczają się wzajemnie..chwila i wieczność to niemalże to samo bo obie przemijają...pamiętajmy jednak o tym,abyśmy doceniali chwilę które trwają i ludzi których w danym momencie znamy,uwielbiamy,kochamy czy zwyczajnie lubimy...bo oni jeśli odejdą mogą więcej nie wrócić...czas jaki z nimi spędzamy przeminie...a my pewnego dnia idąc ulicą,spoglądając wkoło zauważymy brak..brak tej bratniej duszy,która jeszcze wczoraj dotrzymywała nam kroku..
![]() Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować..
<...>
23:59, 4.09.2007
.. 15 komentarz(e)
.. Link
Odbicie
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować..
widzę zamyślenie na twej twarzy jesteś smutny twoje oczy pełne bólu usta zimne niczym lód patrzysz prosząc o pomoc nikt tego nie widzi nie zauważa cię twoja twarz blednie rozmazuje się widzę lęk i żal co sie stało?- pytam milczysz jak zaklęty po policzku spływa Ci łza tak słona jak nigdy dotąd nie mogę już znieść tego widoku! wtem uderzam w lustro i już Ciebie nie ma diablo ![]() ..przetrenowanie?..
02:59, 22.08.2007
.. 48 komentarz(e)
.. Link
Nicość to coś co teraz mi towarzyszy..wypalenie?pustka?..sam nie wiem co to..może po prostu zmęczenie materiału..a materiał zmęczony to materiał zniszczony..najczęściej nie opłaca sie go naprawiać..
..życzliwość duszy..
23:34, 21.08.2007
.. 11 komentarz(e)
.. Link
..słów tysiące..
23:56, 20.08.2007
.. 12 komentarz(e)
.. Link
Słowa...dzięki nim możemy sie porozumiewać..to słowami wyrażamy swoje myśli..to one pozwalaja nam opisać i wyjawić swoje uczucia..dzieki nim możemy w tak piekny sposób porozumiewać się z innymi..możemy mówić kocham osobom nam najbliższym..pozwalają nam one na wyrażanie tęsknoty,uwielbienia,miłości,sympati..lecz nie tylko..słowa bowiem moga też zaboleć..mogą sprawić,że z oczu tej drugiej osoby popłyną łzy,mogą zasmucić i skrzywdzić..bo słowa to również wyrażanie naszych złych emocji..nienawiść,złość,niezadowolenie.. często jest tak ,że mówimy coś bez zastanowienia,bez żadnych przemysleń raniąc tym innych ludzi..słowa to także deklaracje przez nas składane..pamietajmy jednak o tym aby były one zawsze szczere i prawdziwe..mówiąc kocham czujmy to naprawde..mówiąc nienawidze bądźmy pewni,że to nie tylko zwykła złość...nigdy tez nie rzucajmy słów na wiatr..nie mówmy czegoś co nie ma pokrycia..nie dawajmy złudnych nadzieji..bo drogo może nas to kosztować..a bardziej chyba ta drugą osoby kiedy zobaczy,że słowa jakie wypowiadaliśmy nie są niczego warte..że były ulotne jak zapach tanich perfum..że nie miały żadnych podstaw uczuciowych,że były tylko pojedyńczymi sylabami rzucanymi bezmyślnie..to dzięki słowom możemy szeptać do ucha ukochanej osobie jak wiele dla nas znaczy..możemy pisać listy do dalekich przyjaciół w których mówimy jak bardzo sa dla nas ważni..to słowa są kluczem do naszych serc i umysłów..ze słów składa się wiele przepieknych dział-wiersze,poematy,ballady,opowiadania..to słowa z domieszką muzyki tworza przepiękne miłosne piosenki..słowa towarzyszą nam od wieków,wciąż się je udoskonala i wymyśla nowe..niby jasna sprawa a przecież gdyby nie one to wszystko było by zupełnie inne..czy lepsze?..tego nie wiem ale wiem,że dzięki tym słowom mogłem napisać ten wpis..to dzięki nim mogę wyrażać się co dnia...
.....
23:33, 19.08.2007
.. 9 komentarz(e)
.. Link
Ja-hipokryta.. Kocham lecz serce me nienawiść przepełnia.. Uwielbiam ale odchodzę Odchodzę ale jestem Jestem lecz uciekam Uciekam lecz zostać chcę Zostaje lecz nie mam gdzie.. nie patrze a widze.. nie słucham a słysze nie mowie a słychac mój glos.. Chcę być z Tobą ale się boję.. Boję się lecz z Tobą jestem Cierpie lecz sam wbijam sobie nóż w serce Placze ale uśmiecham sie zarazem.. myśle i nie wiem nic... rozumiesz?...pewnie nie bo rozumieć poprostu nie chcesz...
..blękit..
23:58, 18.08.2007
.. 15 komentarz(e)
.. Link
Niebo..piękne,błękitne..tak wspaniale czyste..kiedy patrzysz w nie masz wrażenie,że za jego niebieską barwą kryję się coś niezwykłego..niebo wygląda najpiekniej w czasie zachodu słońca a także nocą kiedy jest pełne gwiazd..to coś od czego często nam cięzko oderwać wzrok..patrząc na nie przychodzi nam do głowy mase myśli..zaczyna działać nasza wyobraźnia..ale również uspakajamy się..potrafi nas ono wyciszyć..niebo kojarzy się nam przede wszystkim z nieskończonością..bo czy kiedyś ktoś odarł do końca nieba?..czy widział granice między niebem a...no właśnie a czym?..niebo to tajemnica bowiem nikt tak naprawdę nie wie co w sobię kryje i czy kiedyś się kończy...
dla nas katolików oznacza ono raj..kraine do której idą oczyszczone,wybielone dusze...od najmłodszych lat niebo zostawało nam przedstawiane jako cos przepięknego i niewiarygodnego..jako siedziba Boga,Swietych i Aniołów..jednak czy tak naprawdę jest?..myślę,że każdy z nas się przekona o tym sam..niebo jest tym bardziej cudowne,że nie ma żadnych granic...nie ma norm i jakichkolwiek zasad..jest symbolem wielkiej przestrzeni w której przecież my ludzie czujemy sie najlepiej..rzadko kto lubi kiedy ktoś lub coś nas ogranicza..kiedy mamy limity,zakazy i nakazy..niebo jest tym piękniejsze,że może na nie patrzeć i marzyć każdy z nas..nic bowiem to nie kosztuje..nie ważne jest to ile mamy pieniędzy,lat,jak wyglądamy i skąd pochodzimy..niebo bowiem jest naszym wspólnym dobrem..jest to coś co nigdy nie zostanie nam odebrane i zabronione..ileż razy siedzieliśmy w jakimś miejscu a nad nasza głową rozciągało się to niebieskie cudo..ileż razy wpatrywaliśmy się w nie szukając odpowiedzi na różne nurtujące nas pytania..ileż razy również popłynęły nam łzy...czy zastanawialiście sie kiedyś nad tym jak piekne jest to właśnie niebo?..chyba rzadko bo to taka oczywista sprawa..ono poprostu było jest i zawsze będzię..ale czy napewno?..przecież nikt nie wie co będzie jutro...może znikniemy z tego świata nie poznawszy prawdziwej magii jaką kryje w sobie niebo...może jednak warto spróbować i zamyślić się choć na chwilę?.. ..ciepło domowego ogniska..
22:28, 17.08.2007
.. 7 komentarz(e)
.. Link
Dom...słowo to budzi jednoznaczne skojarzenia z własnym miejscem na ziemi,ciepłem,bezpieczeństwem,rodziną,miłością,przyjąźnia,zaufaniem..kojarzy się najczęściej tylko z tym co dobre..co wzbudza w nas coś miłego..każdy z nas wie co to jest dom,znaczna większość z nas ma jakiś dom..ludzie bezdomni to ludzie okaleczeni,pozbawieni jednej z największych wartości w życiu..budujemy nasze domy nie tylko w sensie materialnym ale przede wszystkim emocjonalnym,uczuciowym..dom szczęśliwy to dom w którym panuje przede wsszystkim miłość,zdrozumienie,tolerancja..jest to miejsce gdzie chce nam sie powracać..gdzie wiemy,że czeka na nas ktoś bliski..ktoś kto daży nas tymi najpiękniejszymi uczuciami..łatwo również można na podstawie obserwacji zauważyć,czy ludzie z którymi przebywamy czują się we własnym domu szczęśliwi czy też nie...Ci którzy czują się tam źle,obco,nieswojo..gdzie ten dom jest zimny i pozbawiony uczuć często są nerwowi,niepewni,czasem nieśmiali i wstydliwi..dobry dom natomiast gwarantuje oparcie w bliskich..to ostoja,miejsce skąd nigdy nas nikt nie wyprosi..dom jednak to tez miejsce ,którego nikt nie ma prawa odbierać drugiemu człowiekowi...dom ma ogromny wpływ na rozwój każdego człowieka..rozwój przede wszystkim emocjonaly,duchowy,uczuciowy..to miejsce gdzie każdy z nas uczy sie życia,uczy się jak kochać..jak wyrażać nasze uczucia..to tam widzimy jak postepuje się z drugim człowiekiem..mamy żywe przykłady na relacje miedzyludzkie..w domu najważniejsi są jego domownicy..oni budują ciepło domowego ogniska..jeśli jednak nie ma między nimi prawdziwej miłości to słowo dom oznacza już tylko zwyczajny budynek..nie ma więzi..brak w nim tej cudownej atmosfery..a my młodzi ludzie patrzymy na ten najczęsciej zimny związek naszych rodziców...widzimy obojetność,brak zrozumienia..zero szacunku i jakiegokolwiek uczucia..nuda,rutyna..schematyczny plan dnia..brak rozmowy..tego uczy nas właśnie dom bez miłości..często potem my sami nie jesteśmy wstanie stworzyć takiego prawdziwego,pełnego szczęścia domu..bo niby kto miał nas tego nauczyć?...ci zimni ludzie,których oczy zawsze przepełnione były chłodem?..
..nasz egoizm..
23:59, 16.08.2007
.. 6 komentarz(e)
.. Link
Egoizm..dziś bardzo często mamy z nim doczynienia..widać go niemalże wszędzie..począwszy od dziecięcego placu zabaw a skończywszy na naszych jakże somolubnych i dbających tylko o własne dobra politykach..coraz częściej każdy z nas myśli tylko o sobie,nie zważając na to co dzieje się dookoła..ciągle przemawia przez nas interesoność,brak zrozumienia..ginie gdzieś chęć pomocy innym..ludzie coraz częściej interesują się detalami..rzeczami które nie mają żadnych wartości..zatracają się w tym świecie materializmu,pieniędzy i władzy...gdzie nasza chęć obcowania z innymi,pomagania im,wspierania...gdzie zwykła rozmowa?..ciąglę przemawia przez nas ta myśl-tylko JA sie liczę,tylko JA jestem ważny..rzadko kiedy jednak zastanawiamy się nad własnym egoizmem..baa najczęściej nie uważamy się za egoistów..okłamujemy jednak samych siebie..bo ileż razy życzymy komuś źle,jesteśmy zazdrośni o to co mają inni..a jeśli my mamy dużo to nie chcemy się tym dzielić..bo po co?..przecież to nam musi wieść się najlepiej,to my musimy byc tymi najlepszymi i posiadającymi najwięcej..egoista nie potrzebuje nikogo bowiem cierpi na chorobe zwaną bardziej wykształconą miłością własną..nie interesują go problemy innych,ich uczucia,ich życie nie ma dla nich większego znaczenia..są obojętni i slepi zarazem bowiem widzą tylko to co jest dla nich dobre i opłacalne..dzieciaki bawiące się w piaskownicy nie chcą dzielić się zabawkami..bo mama lub tata nie pozwolił..rodzice sami uczą dzieci egozimu!..za jednych z najwiekszych egoistów uważani są jedynacy,którzy nie dzielą się niczym z innymi..jednak czy zależy to od tego kto ile ma rodzieństwa?..czy zależy to od pochodzenia,a może od koloru włosów?..spójrzmy prawdzie w oczy..każdy z nas w pewnym sensie jest samlubem..nie ma osoby która chociaż raz w życiu nie była egoistą myślącym tylko o sobie nawet jeśli była nim tylko przez chwilę...co zrobić aby się przed nim ustrzeć..nie ma na to recepty ale możemy próbować...myśle jednak że przede wszystkim musimy -Kochac!..dażyć tym pięknym uczuciem naszych bliźnich..mieć zawsze w swej swiadomości chęć pomocy im,chęć konwersacji ale przede wszystkim pracujmy nad soba,kształćmy swoje charaktery,starajmy się wyeliminowac jak najwięcej z naszych wad..bowiem kiedyś na naszej drodze również może pojawić sie taki zimny egoista..
..yh
23:45, 15.08.2007
.. 10 komentarz(e)
.. Link
Cień.. Widziałem cień za swoimi plecami nie był mój.. Śledził mnie każdego dnia był wciąż za mną uslyszałem jego oddech, jego ruch a czasem krzyk Raz ujrzałem jego twarz.. to nie był cien.. ...to byles ty... diablo
..Tęsknota-częsty zwiastun miłości..
23:16, 14.08.2007
.. 13 komentarz(e)
.. Link
Tesknota...któż z nas nie tęsnił?..za miejscami..przedmiotami..ale przede wszystkim za drugim człowiekiem..tęsknota jest przepięknym uczuciem które pokazuje nam jedynie jak bardzo ważna jest dla nas dana osoba..ile dla nas znaczy i jak bardzo jesteśmy do niej przywiązani..tęsknota często uświadamia nam inne piękne uczucie jakim jest miłość..bo człowiek który tęskni za drugim człowiekiem darzy Go jakimś innym,głębszym uczuciem niż tylko zwykła sympatia..myślę również że jeśli kogoś darzymy taką włąsnie sympatią to tęsknota przychodzi o wiele później niż gdy kocham czy uwielbiamy..kiedy uczucie to jest silniejsze to zaczynamy tęsnić bardzo szybko..w jednej chwili uświadamiamy sobię,że ta druga osoba jest gdzieś daleko..że nie ma jej przy nas tak jak dotychczas..i wtedy właśnie zaczyna się tęsknota..czesto wspominamy w myslach ileż pięknych chwil przeżyliśmy..ile miłych sytuacji..a teraz?teraz jesteśmy sami..mimo iż wiemy,że ta druga osoba wróci już niebawem to nie zmienia faktu,że czujemy się gorzej..usychamy..czujemy sie jak kwiat bez wody..uświadamiamy sobie jak to cudownie jest mieć przy sobie kogoś takiego..zaczynamy rozumieć jak wiele dla nas ta osoba znaczy..widzimy jak puste i bezbarwne jest nasze życie kiedy nie ma jej obok..jednak gdzieś w głębi jesteśmy i szczesliwi,że znamy kogoś tak cudownego,ze dane nam było poznanie kogoś tak niezwykłego..kogoś kto nas rozumie,kto jest inny niż reszta ludzi..ktoś kto poprostu jest..cóż nam pozostaje?..czekanie na naszego przyjaciela,sympatię,krewniaka..a gdy tylko wróci uścisnąć go mocno i wyszeptac-"tak mi Ciebie brakowało"...potem wszystko wraca do normy..ta druga osoba może i myśli że wcale nie teskniliśmy..że zachowujemy sie tak jakby nigdy nie wyjeżdżała..ale tylko my sami wiemy co przeżywaliśmy tam w środku..jak ściskało nas w dołku..jak czasem popłynęła nam łza..łza świadcząca o ogromnym przywiązaniu,uczuciu,oddaniu..ale czy warto to komentować?przecież ja nic nie muszę mówić moje oczy powiedzą wszystko..patrz tylko uważnie a zobaczysz,że "mój świat opada z gwiazd na ziemie kiedy nie ma Cię"..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..tajemnicze zycie..
23:34, 13.08.2007
.. 5 komentarz(e)
.. Link
Tajemnica..coś czego nie możemy ujawnić..czasem jednak coś czego ujawinić poprostu nie chcemy..któż bowiem z nas nie ma swojej własnej tajemnicy?..każdy kryje jakiś sekret w sobie..czasem myślimy,że wiemy o kims wszystko ..że znamy kogoś jak przysłowiową -"własną kieszeń"..nic bardziej mylnego..bowiem nigdy nikt nie pozna człowieka tak naprawde do końca..nikt przecież nie wie na 100% co mysli sobie dana osoba,co w danej chwili czuje..a przecież myśli,uczucia też są tajemnicą..myślę,że własne sekrety to nic złego o ile nie ranią i nie krzywdzą innych ludzi..o ile nie tają czegoś co powinno być odkryte i pokazane światu..każdy z nas ma inną tajemnice o której nie wie nikt..którą skrywa w sobie dlatego że nie chce jej wyjawiać,wstydzi się albo zwyczajnie nie może tego zrobić..powody?..nie wiem bo to przecież tajemnica..sam również mam sekret..może nie taki bardzo tajny bo niektórzy go znają..garstka ludzi ale jednak..ale napewno gdzieś w środku skrywam ten najbardziej tajemny,ten ukryty głęboko o którym wiem tylko ja..tajemnica potrafi również zatruć nam życie..bo ukrywanie wciąż czegoś staje się w pewnym momencie bardzo męczące..czasem chcielibyśmy wyznać światu nasz sekret..sprawić aby każdy go znał i abyśmy nie zostali z nim sami..jesli ktoś powierzy nam taki właśnie sekret znaczy to jedynie że ta osoba ufa nam bezgranicznie i wie ,że nigdy jej nie zawiedziemy..zdarza się jednak i tak,że ludzie zdradzają tajemnice innych..kiedy zrywają zmowe milczenia..jest to bardzo bolesne doświadczenie..zaufanie zostaje zawiedzione..sądzę,że aby dotrzymać cudzej tajemnicy potrzeba nam głównie dojrzałości..musimy wiedzieć czym tak naprawdę jest jej powierzenie..jakie ma konsekwencje oraz co się stanie jeśli wyjawimy ją komuś..musimy również przejawiać zdrowy rozsądek bowiem niektóre z sekretów należy ujawniać dla dobra innych ludzi..dla dobra wielu spraw..sami musimy wiedzieć kiedy wyjawienie danej tajemnicy jest potrzebne a kiedy zupełnie zbędne ..tajemnica wzbudza w nas wiele emocji..różnych emocji..jest to bowiem coś ukrytego..coś interesującego,niedostępnego..natura ludzka znana jest z tego,że lubi robić to co zabronione,lubi odkrywać to co utajnione..często jednak tajemnica jest ciekawa tylko jako nieodkryty sekret..po poznaniu go wszystko opada..zainteresowanie nim znika..bowiem zakazany owoc smakuje najbardziej..
..Nie chciałeś nigdy..
23:47, 12.08.2007
.. 10 komentarz(e)
.. Link
Niechciany... stworzyłeś mnie..niechcący zostawiłeś..świadomie nigdy nie chciałeś.. udawanie bo tak wypada.. nigdy nie kochałeś.. za swe grzechy mnie mialeś.. jestem diablem spieprzyłem Ci życie jestem głupcem wstydem Twoim jestem..tuż o krok ale już nie dla Ciebie.. straciles mnie zauwarzyłeś? czy znowu odwróciłeś wzrok? diablo
..Odrzuconym być..
23:55, 11.08.2007
.. 9 komentarz(e)
.. Link
Odrzucenie..jedno z najgorzej brzmiących słów w naszym języku..bo z czym może kojarzyć się nam odrzucenie?..przede wszytskim z niechęcią do naszej osoby,do tego co robimy,jak żyjemy,co mówimy,czujemy,jakie mamy poglądy...niejeden z nas został już w życiu odrzuconym przez innych..niektórym odrzucenie kojarzy sie przede wszystkim z tym miłosnym..kiedy to potencjalny partner nie chcę naszych uczuć,odrzuca naszą miłość,nie chce związku..są jednak i inne odrzucenia..niekiedy odrzucającym jest rodzina..jedno z rodziców,a czasem obydwoje nie chcą swojego dziecka.. nie chcą je takim jakie jest..bowiem dla nich jest inne,nie takie jakie oni sobie wymarzyli,czasem nie chcą go tylko dlatego,że jest..nieraz odrzucenie dotyczy już dzieciaków w piaskownicy kiedy to nie chca przyjąć do swojej "bandy" jeszcze jednego osobnika..odrzucienie jest jednym z najgorszych zjawisk jakie może spotkać człowieka..czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak musi czuć się osoba odrzucona?..czy chociaż raz w życiu mówiąc"idź stąd" pomyśleliście jak to może boleć?..pewnie większość nigdy nad tym nie dumała bo i po co?..a po to właśnie żeby uświadomić sobie,że żaden człowiek nie zasługuje na odrzucenie innych..najgorszym odrzuceniem jest jednak to odrzucenie utajone..kiedy to nikt nie powie nam tego wprost a przeciwnie da nam to do zrozumienia w inny sposób..w sposób jeszcze bardziej dotkliwy niż powiedzenie nam w twarz"nie chcemy Cię"..obserwując przez wiele lat relacje miedzyludzkie zauważyłem,że ludzie wolą takie właśnie rozwiązania..nic nie mówić..ale dogłębnie ranić poprzez gesty,miny,ośmieszanie innych,wyśmiewanie ich poglądów,obojętność wobec nich..bez jednego słowa..myślą "może sam się domyśli,że do nas nie pasuje,że nam na nim nie zależy,że nie jest nam potrzebny"..jakże to okrutnie brzmi..a co czuję osoba odrzucona?..pustkę..przykrość,żal i ogromny smutek..bowiem jak można żyć ze świadomością,że nie jest się potrzebnym?..że ludzie na których często nam zależy nie chcą nas..odrzucają,szydzą..mają nas za gorszego i nie pasującego do ich "świata"?..;(..niepasującego do ich życia..niechcianego..odmiennego..do czego może to prowadzić?..narkotyki,alkohol..załamanie,depresja..samobójstwo?..bo po co żyć skoro jesteśmy niepotrzebni..skoro oni uważają nas za coś co nie musi istnieć..coś co jest dla nich obojętne.. pomyśl więc..POMYŚL! zanim odrzucisz..!!!!
..załamka:(..dlatego robie przerwe...;(..
23:59, 16.07.2007
.. 27 komentarz(e)
.. Link
Załamanie..samo słowo już kojarzy sie z czymś raczej negatywnym..załamanie psychiczne może dotknąć każdego i z każdej przyczyny..jakie moga byc to przyczyny?..długo by wymieniać jednak jedne z najczęstrzych to np.choroba,zdrada,rozstanie,śmierć bliskiej nam osoby,a nawet niezdany egzamin..jednak to tylko garstka z nich..wszystko co niżej napisze tak naprawdę tylko pięknie brzmi bowiem wiem jak trudno jest pokonać doła,załamanie..jak długa jest walka z depresją..wiem jak boli samobójstwo..jednak warto o tym pisać bowiem może to właśnie jest jedna z form pomocy?..czy mozna tak naprawdę obronić się przed załamaniem?..próbować można jednak nie zawsze musi nam się udać..bowiem spadek formy umysłowej musi dotknąć każdego..przynajmniej raz w zyciu człowiek załamuję się..niektórzy bardziej niektórzy mniej..u jednych trwa to bardzo krótko u innych o wiele dłużej..co możemy zrobić aby sobie pomóc?..hm..czy my sami jesteśmy tak naprawdę w stanie sobie pomóc?..myslę,że dużą rolę odgrywa tu rodzina,przyjaciele..to oni będąc przy nas,podtrzymując nas na duchu sprawiają,że zauważamy swoją wartość,że widzimy że mamy dla kogo żyć i że są ludzię którym na nas zależy,dla których nasz los nie jest obojętny..to bardzo wiele..bowiem każdy z nas przez całe swoję życię szuka akceptacji,chcę czuć się dobrze z innymi ludźmi ale przede wszystkim ze sobą..bo do czego może doprowadzić nas nasza nienawiść do samego siebie?..właśnie do załamania psychicznego..sami nie wiemy co sie z nami dzieję,nie mamy ochoty na rzeczy które do tej pory uwielbialiśmy robić,nasz stopień zaisnteresowań topnieje z dnia na dzień..nie chce nam się żyć..bo i po co?..dla kogo?..zaczynamy rozmyślać,dołować się swoimi niedoskonałościami..widzimy siebie w jak najgorszym świetle nic nam się w sobie nie podoba..wtedy interweniować powinni a nawet muszą nasi najbliżsi bowiem pozostawienie nas samym sobie nie da zbyt rychłego efektu..owszem my sami musimy dać sobię rade ze samym soba ale jeśli widzimy,że ktoś jest razem z nami to napewno uda nam się to w krótszym czasie..człowiek bowiem jest istotą bardzo delikatną i wrażliwą..czasem zwykłe spojrzenie,kilka słów daje nam do zrozumienia,że komuś jest naprawdę źlę,że ktoś woła o pomoc..starajmy sie mu pomóc bowiem coż może zrobić człowiek który mysli,że nie jest nic wart?..depresja,samobójstwo?tak właśnie tak bowiem kłopoty same się nie rozwiążą musimy im troche pomóc..musimy akceptować siebie i to co w nas niedoskonałe,każdy bowiem ma wady jednak patrzmy przede wszystkim na zalety..patrzmy na świat tym piękniejszym okiem,pomagajmy tym których dopadła załamka,czasem jeden gest,słowo mogą uratować ludzkie życie..życie które przecież jest przecież bezcenne..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..tak niedostepne a jednak tak bliskie..
23:52, 15.07.2007
.. 11 komentarz(e)
.. Link
Anioły...czy istnieją?czy są właśnie takie jak sobie je wyobrażamy?..anioły są symbolem czystości,niewinności,potęgi,nieśmiertelności,doskonałości..od zarania religii nie tylko chrześcijańskiej ale i judaistycznej wierzono w istnienie tych niematerialnych istot,które pośredniczą między Bogiem a ludźmi..wyobrażano je sobie jako piękne,delikatne postacie ludzkie ze skrzydłami,otoczone jasnoscia..jednak czy tak naprawdę jest?czy wartyo wierzyc w te dziwne istoty i czy są one tak bardzo doskonałe?..myslę,że jesli nawet tak nie jest to warto wierzyć w coś tak niezywkłego i nieziemskiego..warto wyobrażać sobię,że są wśród nas takie właśnie dobre duszki które sprawiają,że możemy czuć się naprawde bezpiecznie..mimo iż nie zostało to udowodnione to wcale nie znaczy,że anioły nie istnieją..często tym okresleniem nazywamy poprostu ludzi..ludzi którzy zrobili coś dobrego..czy to dobre okreslenie?czy zwykły człowiek może mieć coś z anioła?..odpowiedz jest jasna-pewnie,że tak bowiem aniołem można stać się już tutaj na ziemi..może nie tak doskonałym i idealnym,moze nie wyrosną mu skrzydła a nad glową nie pojawi sie aureola..ale swoim dobrym zachowaniem,szczerą pomocą i współczuciem napewno zbliży sie do tej nieziemskiej postaci..któż z nas nie chciałby być aniołem?..takim prawdziwym..ze skrzydłami,z aureolom,w białej szacie..może to zabawane ale to przecież coś pięknego..coś tak bardzo niezwykłego...a zarazem anioły to tajemnica..której nie da sie odkryć żyjąc..możliwe ,że po drugiej stronie będziemy mieli tą szanse..będziemy mięli jeśli anioły istnieja naprawde..ale czy warto się przekonywać?...czasem lepiej jest żyć z myslą,że ktoś na nas czeka tam po drugiej stronie a tu na ziemi opiekuje sie nami..lepiej również jest żyć ze świadomością,że jest ktoś a raczej coś co jest z nami,pomaga nam..śmieję i płacze się z nami..bowiem takie właśnie są anioły..te anioły w które wierze ja..gdyby nie one dawno bym zwątpił..czy nigdy nie czuliście ich obecności?czy będąc sami w pomieszczeniu nie czuliście,że jest w nim ktos jeszcze i nie jest to wasz cień?..czasem wystarczy wsłuchać sie w tą głuchą ciszę..moze wystarczy tylko chcieć usłyszeć,poczuć obecność tej nieprzeciętnej istoty..bowiem ona jest ciąglę przy nas i wcale nie musi nazywać się- Anioł Stróż...
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ...upragniony i wyczekiwany wypad z paczka..pełen luz..kolejny wpis po powrocie..oby tylko bylo dobrze..pozdro..
23:58, 8.07.2007
.. 20 komentarz(e)
.. Link
Po co? Boli dusza.. serce krwawi.. Uczucie piekne uczucie jakże złe.. Brak szacunku to mnie bawi.. Niepotrzebny czuje się chciałem...dostałem Cierpiałem wytrwłem kochałem cierpiałem Żyje ale to meka męka która boli Po co?-pytam bo są ludzie szczęśliwi I ci ktorych zabija udreka.. diablo
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..myślę,że..
22:20, 7.07.2007
.. 12 komentarz(e)
.. Link
Myśli..czasem piekne,czasem złe..czasem też natretne..czy mozna przestać myśleć?..nie raczej jest to niemożliwym zjawiskiem..bo przecież gdybyśmy przestali mysleć to i szybko nas by nie było..nie było by marzeń,wspomnień..nie moglibysmy podejmować decyzji ano kierować swoim życiem..poprostu wszytsko by znikło..przeciez nie da sie nagle pwoiedzieć"od teraz nie myślę" i przestac myśleć..bo po chwili przychodzi nam do głowy myśl o tym ,że nie myślimy..i tak wkółko..jak błędne koło..myśli są nieodzwnym czynnikiem naszego życia..czasem sprawiają,że mamy świetny humor,jestesmy szczęśliwi..czasem jednak powodują łzy,smutek..każdy z nas ma inne mysli..nasze mysli zaprzątają różne tematy,wydarzenia,sytuacje..myśli są niezwykle ciekawym i tajemniczym zjawiskiem..bowiem nikt tak naprawdę nie wie co myśli sobie drugi człowiek jeśli ten sam mu o tym nie powie..myśli również nie można zdemaskować..jeśli nawet ktoś mówi co myśli na dany temat wcale nie musi tak być bowiem od mysli do słów daleka droga..często ukrywamy swoje mysli..mówimy zupełnie inaczej niż myslimy..uważam,że to błąd bowiem szczerość to przede wszystkim prawidziwe wyrażanie swojego zdania oraz myśli,to obranie jasnego stanowiska do którego jesteśmy przekoniani i potrafimy bronić go..myśli mogą być też naszym zabójcą bowiem zbyt natretne,złe powodują,że człowiek z czasem zaczyna się męczyć..ciągłe myslenie o życiu,wspominanie złych zdarzeń może doprowadzić nas do obłędu..możemy nie wytrzymać natężenia złych myśli..bowiem to właśnie myśli są powodem naszych podłych nastrojów,chandry..co czasem prowadzi nawet do samobójstwa..wszystko bowiem rozgrywa się w naszej głowie..to psychika decyduję o naszych czynach..wszystkich czynach..dobijające myśli doprowadzają nas do tego,że nienawidzimy samych siebie,że nie mamy siły a nawet chęci aby żyć dalej..wtedy postanowimy ze sobą skończyć..nie chcemy dalej trwać..czy możemy manipulować własnymi myslami?sądzę,że raczej nie jest to możliwe..może tylko w niewielu przypadkach..bowiem czasem chcemy mysleć o czymś przyjemnym,miłym,chcemy zapomnieć o tym co złe..jednak nasze mysli są silniejsze i nie dają nam spokoju..ileż razy płaczemy bo nasze życie wydaję nam się do bani..ileż razy nie chce nam się żyć..to wszystko to wynik naszych myśli właśnie..one naprawde są szefem naszego ciała..to one często podpowiadają co mamy robić..a my?jesteśmy bezsilni..jednak możemy walczyć o zapomnienie..możemy walczyć z tymi negatywnymi,natrętnymi myślami..czy się uda?..gwarancji nie mamy..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..prowincja-ten piekniejszy świat..
23:51, 6.07.2007
.. 11 komentarz(e)
.. Link
Prowincja..wieś która często budzi u ludzi mieszkających w mieście jednoznaczne skojarzenia-z ciszą,spokojem,smacznym i zdrowym jedzeniem,odpoczynkiem..ale jednak budzi ona również negatywne skojarzenia..z ciasnota horyzontów,zacofaniem..nieraz ludzię z miasta uważają się za lepszych tylko dlatego bo żyją w dużych metropoliach..mają wszystko pod nosem..mogą uczęszczać do kin,teatrów,centrów handlowych..uważają się za mądrzejszych tylko dlatego ,że mieszkają w mieście..czy to jednak miejsce zamieszkania decyduję o wiedzy,mądrości,o tym,że jestesmy lepsi?..jesli ktos tak uważa to pokazuję właśnie jakim jest mądrym człowiekiem:/..pokazuję puste i płytkie myslenie..prowincja jest czyms pieknym ..możemy tam się wyciszyć pooddychać swieżym,prawdziwym powietrzem...czujemy większa wolność niż w zatłoczonych i smierdzących spalinami miastach..mimo iz nie ma tam takich luksusów jak w mieście to jest coś czego nie znajdziemy w żadnej metropolii..tam właśnie znajduje sie piękno-piękno naszego świata..lasy,rzeczki,strumyki,polany,łąki..wszystko prawdziwe..bez żadnej ściemy!..panuje tam klimat jakiego nie znajdziesz nigdzie indziej..tam nawet burza jest cudowna..chmury są wspaniałe..jakby żywe..czujesz wiatr który zawsze wieje świeżością..ten niepowtarzalny zapach traw..jest czego zazdrościć..mieszczuchy nie wstydźcie się zachwycać wsią..wielu z was wstydzi sie przyznać do rodziny mieszkającej na prowincji bo to obciach..obciachem jest durne przekonanie,że miesta są lepsze!bo owszem dają one wieksze mozliwości ale męczą..ciągly ścisk,hałas..ten ohydny zapach spalin,zanieczyszczenia..zapach z pobliskich barów szybkiej obsługi..betonowe blokowiska..coż w tym niezwykłego?..oczywiście i prowincja ma negatywne strony ale spróbujmy zauważyć te pozytywne bo o tych gorszych mówi się ciągle..postarajmy sie odnaleść sami to piekno..bo przecież pięknem dla każdego jest co innego..warto!..róbmy wszystko by czuć sie lepiej..nawet jeśli to ma być wieś gdzie może czasem jest nudno i obciachowo..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..zimna wojna..
23:59, 5.07.2007
.. 9 komentarz(e)
.. Link
Wojna...to jedno z najbardziej bolesnych doświadczeń ludzkości..tyle teraz się o tym mówi..mamy za sobą już dwie tragiczne w skutkach wojny..mimo to ciaglę okazuję się,że w człowieku nadal drzemie bestia,zło rządzi światem..człowiek przestaję być już dobry i szlachetny..staję się okrutny i podły..ileż razy w telewizji widzimy to co dzieję się z ludźmi podczas wojny ich kraju..jak zyją?co robią?...wszędzie tak naprawdę panuję chaos..mimo iż wielu przywódców uważa ,że wszytsko jest pod kontrolą..pod kontrolą?..czy wojna jest przejawem kontroli nad tym co sie dzieję?..czy kontrola można nazwać śmierć tysięcy ludzi,ich cierpienie,krzywdę,ból?czy kontrola to wyniszczone miasta,wysadzone budynki,zrujnowane domy?..dlaczego ludzie stojący na wysokich stanowiskach,którzy często mają władzę nas całym społeczeństwem pozwalają na tak wielkie zło?..odpowiedź chyba nie jest trudna..często liczą się korzyści..jednak nie dla tych zwykłych ludzi a dla nich samych!..dlaczego dla kasy,pozycji,czesto swojej ambicji,dumy narażają życię tylu tysięcy ludzi!wypowiadają wojny tylko dlatego żeby zyskać jeszcze więcej..żeby pokazać kto tak naprawdę rządzi,kto jest tym najpotężniejszym,któremu nikt nie podskoczy!..gdzie ich sumienie?!dlaczego ludzię sami sie niszczą?czemu pozwalają ponieść śmierć tak wielkiej grupię ludzi?..dlaczego skazują na tę śmierć dzieci?..do czego to prowadzi?aż chcę się zapytać gdzie ich człowieczeństwo,dobro,gdzie miłość,przebaczenie?!..czemu ciąglę zapominamy o istotnych rzeczach tj.uczucia..?..czemu popełniamy błędy juz popełnione?po co kolejne ciała,łzy,głód i cierpienie?!po co bezlitosna walka?o co?!..czemu zamiast kochać zabijamy?!?!wszystko ma podobno dobre i złe strony..czy wojna również?..czy wojna ma w sobię coś pozytywnego?..na to pytanie każdy z nas powinnien odpowiedziec sobie sam..jednak kim jesteśmy kiedy w największym złu doszukujemy się dobrych i pozytywnych cech?...
LUDZIE LUDZIOM ZGOTOWALI TEN LOS!!!
TYLKO POKÓJ URATUJE ŚWIAT!!! Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ...eh...
23:59, 4.07.2007
.. 16 komentarz(e)
.. Link
Brudna ciemność.. W głębiny idę nie patrząc wstecz widzę tylko ciemność i słyszę fal morkich szum nie widze nic innego nie słyszę czuję tylko ból.. Moja dusza cierpi wyrwać się chce nie chce zyc w tym ciele - wstydzi się... Może młode,może piękne jednak cierpiące,wciąż płaczące... straciło swoją ważność,straciło swoja czystość jest złe.. Muszę zmyć to co nierządne,muszę pozbyć się wstydu.. muszę je wybielić...!!! ............................... Stało się... jednak nie ma już fal gdzie niebo? ziemi brak... nie słyszę szumu jest ciemność a ja tak samo brudny... diablo
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Kłótnia..hm..
02:03, 3.07.2007
.. 8 komentarz(e)
.. Link
Kłotnie...pewna niezgodność,odmienność w poglądach na dany temat..ludzię kłócą się tak samo często jak często mówią sobię "kocham"..no może nie wszyscy ale wieszkośc tak..kłotnie są niezbędnym elementem naszego życia..są stałym czynnikiem każdego związku czy to przyjacielskiego czy małżeńskiego..w kłotnaich nie ma nic złego jeśli są one prowadzone powiedzmy sobie w "dobrym stylu,tonie" bez wulgarnych wyzwisk i przekleństw..kłotnie oczyszczają atmosfere..czasem niewielka sprzeczka pozwala rozładować napięcię miedzy ludźmi..powiedzą sobie w podniesionym tonie co im leży na sercu..potem emocję opadną..i znowu wszystko wraca do normy powietrze znowu jest rzadsze a związek łączący ludzi zdrowszy..nie ma chyba ludzi którzy nigdy w życiu nie uczestniczyli w żadnej kłotni..już małe dzieciaki kłocą się o zabawki,głośno wyrażają swoje niezadowolenie i złość..wszystko to jest normalne i do przyjęcia..gorzej jednak kiedy takie kłotnie zdarzają się bardzo często,kiedy ludzie spierają się niemalże o wszystko..niewielka odmienność zdań przeradza się w kłotnie ta zaś w awanture,ludzię wywlekają swoje najwieksze i najstarsze żale,oskarżają się na wzajem o różnego rodzaju niepowodzenia,wyzywają się i mówią jak wiele błędów popełnili..nieraz padają okrutne słowa,wyzwiska i obelgi..często najbadziej cierpią na tym osoby trzecie..mówię tu o dzieciach które kazdą niezgode rodziców przezywają najciężej..sa bezsilne..nieraz płyną im łzy..nie chcą by rodzice sie niezgadzali..obawiają się,że taka kłotnia to może być juz koniec..częstym rodzajem kłotni są również kłotnie dzieci z rodzicami..czesto tłumaczone jako różnica pokoleń..czasem rodzice gadają tak jakby byli z innej planety,wszystko rozumieją inaczej..inaczej tez postrzegają świat oraz sprawy z nim związane..najczęściej to jednak troska o nas..myslę,że kłotnie ze staruszkami sa w pewnym sensie czymś naprawdę dobrym a nawet fajnym..wkurzamy się,nie mozemy znieść ich ględzenia jednak potem widzimy,że nasz los nie jest im obojetny..,że jestesmy dla nich ważni,że zalezy im na nas i interesują się tym co robimy..chca nas chronić i ostrzegać..czy to jest złe?dzieki wszelakim kłotnia możemy sie wiele nauczyć..możemy zauważyć błędy przez nas popełniane a także pomóc zrozumieć je osobie drugiej..każdy człowiek jest inny i każdy może również nauczyć nas czegoś zupełnie nowego..pamietajmy jednak aby kłocąc się...kłotnię były nie tylko wulgarnym wyrażaniem naszych poglądów ale nauką dla innych,którą możemy im dać..a my sami również bądźmy pojętnymi uczniami..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Fałsz?..
23:55, 2.07.2007
.. 13 komentarz(e)
.. Link
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..senny,koszmarny swiat..
23:33, 1.07.2007
.. 12 komentarz(e)
.. Link
Sen..jest jednym ze sposobów kontaktowania się ze światem pozaziemskim,nierzeczywistym,irracjonalnym..sen,marzenia senne zwykle niosą za sobą jakieś znaczenie,w nim objawia się indywidualny świat człowieka,do którego nikt nie ma dostepu..po co śnimy?..chyba właśnie dlatego żeby znaleść się w niezwykłym i często niewytłumaczalnym świecie..aby poznać zakamarki swojej wyobraźni,psychiki..poprzez sny przecież marzymy..śniąc jednak nasze marzenia są o wiele bliżej nas..niemalże na wyciągniecie ręki..sny sa również wielką tajemnicą..nieraz śnimy o czymś długo,jednak kiedy wszystko ma sie rozstrzygnąć budzimy się..sen się kończy...i nie znamy jego finału..nieraz nie możemy wytłumaczyc ich sensu..nie wiemy co oznaczają..sa one wielka zagatką naszego umysłu,czarami naszej wyobrażni,naszego wnętrza..wyróżnia się również mniej przyjemne sny tzw.koszmary...często ukazują nasze leki,strach obawy..nieraz koszmary to nasza przeszłość o której nie jesteśmy wstanie zapomnieć,która kroczy za nami jak cień..budzimy się zlani potem,czasem towarzyszy nam krzyk..a nawet płacz..czasem koszmary dotyczą tez naszej przeszłości..czegoś się obawiamy,mamy lęki..boimy się nadchodzących dni..miesięcy..lat..wszystko to siedzi w naszej głowie,gdzieś w głębi naszej psychiki są myśli,które nie dają nam spokoju..uczucia,przezycia nie znikają..my sami podświadomie pamiętamy o tym wszytskim..sny to część naszego życia..zawsze są one inne..chyba,że mamy doczynienia z tzw.snem seryjnym który powtarza się co jakiś czas..sny,koszmary to symbole które dzięki głębszemu zastanowieniu moga nam pomóc..dzieki nim możemy zrozumieć własne wnetrze..nikt przeciez niepowiedział,że jest ono tylko piekne..może właśnie koszmary mają pokazać nam co robimy źle?jacy jesteśmy?..może czasem zamiast zaglądać w sennik i szukać znaczenia własnych snów sami powinnismy usiąść i zastanowić się nad ich celem..nad tym co oznaczają..może odpowiedź tak jak pytanie jest w nas samych?...
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..niestety to już tylko przeszłość..
23:41, 30.06.2007
.. 15 komentarz(e)
.. Link
Przeszłość.. Przeszłość-tak wiele się stało przeszłość-tak bardzo bolało w przeszłości-wielu cierpiało teraz wciąż boli... wciąż w pamięci obraz twój mam a w sercu niezatarty ślad... Po co nam to było? skoro tak tragicznie sie skończyło? czemu uciekać musiałem czemu cierpiałem.. po co płakałem? kto winien jest temu? Ja czy Ty? a może poprostu -My! może zabiliśmy się sami.. jak samobójcy zakochani... diablo
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..nie potrafie żyć bez pisania..
02:57, 29.06.2007
.. 10 komentarz(e)
.. Link
Problemy..ileż ich czasem mamy,czasem są mniejsze innym razem natomiast narastają i stają się nieodłączynym elementem naszego życia..bo czy jest na świecie człowiek który nie ma nawet jednego najmniejszego problemu?...chyba nie..może małeńkie dzieci nie mają kłopotów,trosk..chociaż napewno nie wszystkie..problemy zaprzątają moją głowe..całe me życie jest podporządkowane właśnie im..co stanie się kiedy przestane sobie z nimi radzić tak do końca?kiedy strace całkowitą kontrole nad tym co się dzieję?...jeśli problemy wygrają to automatycznie ja będę przegrany..więc moje życie skończy się..nie dam sobie rady i wszystko legnie w gruzach...a może już legło?..może już jestem na krawędzi?...może już sięgam poraz kolejny dna..co jesli tym razem się nie odbije?co gdy dam sobie spokój z życiem?..problemy ma każdy,dla każdego znaczą one coś innego..ile ludzi tyle różnych problemów..moim problemem jestem chyba sam ja...nie mogę ze sobą wytrzymać..hm lęk przez samym sobą jest jednym z najgorszych problemów..bo kto wie co mi strzeli do głowy?..do głowy pełnej problemów właśnie,przeszłości,wspomnień..coraz częściej daje ponieść się wyobraźni..tej "niezdrowej" wyobraźni..myślę,rozmyslam,zastanawiam się...czasem tracę nad tym wszystkim panowanie,nad moimi myślami,uczuciami,emocjami,a co za tym idzie również czynami..i zatracam się bez reszty w tym dziwnym i nieznanym chyba nikomu świecie,sam zapędzam się w ciemny zaułek swojej wyobraźni..sam idę w czarną odchłań swojej psychiki..odwracam się i widzę,że nie ma powrotu..brne więc dalej..moje problemy tak szybko rozwijaja i napiętrzają,że nie jestem nawet w stanie ich wszystkich ogarnąć..nie umiem ich rozwiązać,nie potrafie ich zwalczyć..dla mnie spokojny i normalne życie to chyba za wysoka poprzeczka..a przeciez najgorsze jest to jesli człowiek nie ma siły na walkę z własnymi słabościami,z troskami tego świata,kłopotami swojego życia..i bólem własnego istenienia.. ps. Proszę Was abyście nie pisali,że dobrze,że wróciłem itp komentujcie wpis a nie mnie i moje decyzje z góry dziękuję..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..czas sie pożegnać-przepraszam i proszę o wybaczenie..
02:12, 17.06.2007
.. 44 komentarz(e)
.. Link
Rzadko czytam wpisy na Twoim blogu. W zasadzie raz zdarzylo mi sie jeden z nich skomentowac.A to w jaki sposob odebralam te Twoje"odczucia" mocno skrytykowales...Wiesz, pomyslalam sobie ze zamiast napominac o "glupcach ktorzy nie zastanawiaja sie nad glebsza trescia twoich wypowiedzi" powinienes poswiecic mi osobna notke;) Skoro juz zdecydowalam sie do Ciebie napisac wspome tez co mysle o Twoich "głębokich przemysleniach"(przepraszam za górnolotne słownictwo). Na podstawie slow w nich uzytych mozna stwierdzic ze autorem jest osoba ktora ma sie za pępek świata, za alfe i omege, za kogos kto na wszytskim zna sie najlepiej. To ze Ty uwazasz ze ludzie wyksztalceni nie sa madrzy, ale ze sa chamscy nie znaczy wcale ze tak jest. Za bardzo generalizujesz. Podobno Polacy to naród pijaków. A ja nie pije, dlatego mam prawo powiedziec ze jednak to stwierdzenie parwda nie jest. Ty nie mozesz mnie krytykowac. Podobno pisales cos tez o samoocenie. Ciekawe jaka samoocene wystawiasz sobie. A zdanie "obserwujemy ludzi patrzymy im na ręcę oceniamy ich często tylko po pozorach" w kontekscie Twojego zachowanie doprowadzilo mnie do smiechu;)
Słowa te przesłała mi wczoraj jedna z blogowiczek,która żadko do mnie zagląda no ale jednak się zdarza..załamełem się..nie chodzi o krytykę bo to akurat umiem przyjąć..tylko fakt ,że zostałem wyśmiany..to zabolało najmocienj dlatego też myslę,że skoro moje wpisy nie trafiają do ludzi to nie ma to najmniejszego sensu ..ciężko mi kończyć bo uwielbialem tego bloga..uwielbiam tu pisać..zostawiłem tu część siebie..swojej duszy..pisałem tu co dnia..nie ważne jak było..co się działo..nie wazne ,że byłem chory,że miałem doła..pisałem..to był mój cel..teraz..coś we mnie pękło,coś się złamałe..miałem nadzieje,że to co piszę ludzie czytają i rozumieją tego sens..przykro mi ale cóż takie jest życię..bo skoro jedna osoba pisze takie słowa to chyba cos musi w tym być..miałem napisać o tylu ważnych sprawach jeszcze..teraz już mi się nie chcę..bo jestem zwykłym hipokrytą..jestem żałosny i śmieszny..to za wiele..wybaczcię..poprostu już nie potrafię..taki już jestem..zbyt wrażliwy może..chciałem zrobić coś ważnego,chciałem pisać żeby wyrazić siebie..nie udało się..dziekuje wszystkim za odwiedzanie AveDiablo..za te 732 komentarze,za to ,że czytaliście..jednak świetlność tego blogu skończyła się..on umarł..a razem z nim część mnie..3majcie się moi drodzy..
...po co?..
02:59, 16.06.2007
.. 14 komentarz(e)
.. Link
Bilans.. Żyletka..jak zbawienie śmierć jak wyzwolenie.. życie jak biczowanie.. trwanie jak wegetowanie Po co więc być? Żeby kochać.. żeby płakac i śnić.. bilans masz? smierć - ukojeniem życie - nieustannym cierpieniem.. diablo
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..siła-tego nam właśnie trzeba..
23:52, 15.06.2007
.. 14 komentarz(e)
.. Link
Siła..jest ważna..siła często dodaję człowiekowi skrzydeł..ludzie silni częściej czują się pewni siebie,rzadziej czują strach..jednak staję się to niebezpieczne gdy tylko siła zaczyna kierować naszym życiem..kiedy chcemu pokazywać innym siłę nad nimi,naszą wyższość..negatywne jest również nadużywanie tej siły wobec innych..bowiem taka psosawa pokazuję tylko naszą słabość... słabość psychiczną..wyżywanie się na słabszych świadczy tylko o niespełnionych nadziejach..,braku zasad,wartościa również braku naszego wspólczucia,dobroci...siła psychiczna bowiem jest o wiele ważniejsza..ludzię silni psychicznie potrafią cieszyć się życiem..pragną zauważąć tylko jego dobre strony..najczęściej są optymistami..silny psychicznie ludzie nawet po najcięższych doświadczeniach życiowych podnoszą się i żyją dalej..nie załamują się..ludzie słabsi popadają w ciągłe tzw. "doły"..najmniejsze nawet niepowodzenie wywołuje u nich załamanie,strach..popadają w depresje,załamania..hm ale czy zawsze człowiek który często się załamuję jest tak naprawdę słaby?może to świadczy poprostu o jego wrażliwości..może bardziej niż inny przejmuję się wszystkim i bierze wiele spraw zbyt do siebie..co tak naprawdę sprawia,że jesteśmy słabi?wychowanie?może otoczenie w jakim jesteśmy i ludzie jakich znamy?..a może poprostu charakter?..myślę,że wszystko ma na słabość psychiczną jakiś wpływ..,że każdy z tych czynników wpływa na ludzi i na ich psychikę..zawsze powinnismy sami starać się odkryć w sobie swoja własną wewnetrzna siłę,która pomoże nam zaakceptować siebie a także pomoże w dalszym szczęśliwszym życiu..doda nam równiez pewności..starajmy się sami zastanowić w czym jesteśmy naprawde dobrzy..co moglo by sprawić,że odnaleźli byśmy w sobię siłę..bo kazdy tak naprawdę ma w sobie wiele talenów i zalet..dajmy im wypłynąc na zewnatrz..pokażmy je światu!...zawsze jednak powinniśmy pamiętać o tym,że jeśli sami jesteśmy dość silni emocjonalnie to nigdy nie powinniśmy atakować słabszych..nigdy smiać sie z nich,nie krytykować tylko dlatego ,że nam sie to podoba bo jestesmy pewni siebie..ludzie silniesi psychicznie powinni pomagać słabszym poznawać tajniki własnego wnetrza,siła bowiem zobowiązuję do niesienia wszelakiej pomocy..nawet jesli jest to siła psychiki..silny człowiek powinien być także uczynnym człowiekiem...bowiem siła psychiczna tak jak fizyczna może kiedyś osłabnąć i sami będziemy potrzebowali wsparcia innych..więc silni pomagajcie słabszym iść przez życie z uśmiechem a słabsi nauczcie silniejszych wrażliwości bo często im jej brak..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ...wystaw sobie ocene..
23:55, 14.06.2007
.. 14 komentarz(e)
.. Link
Samoocena..jest bardzo ważna ale jakże często o niej zapominamy..widzimy tylko innych-ich wady,to jak sie zachowują,jak żyją co posiadaja ile mogą nam ofiarować..obserwujemy ludzi patrzymy im na ręcę oceniamy ich często tylko po pozorach..wyrabiamy sobie o nich zdanie często mijające się z prawda..a my?jacy my jesteśmy?czemu sami nie potrafimy często okreslić siebie,przyznać się przed samym sobą do wad,niepowodzeń,złych zachowań..czemu widzimy tylko błędy innych ludzi a nie swoje?czemu ciągle potrafimy się usprawiedliwiać ze wszystkiego co złe?..myslę,że samoocena jest bardzo dobra..i każdy z nas powinien czasem zastanowić się nad sobą..sam powinien sie ocenić..określić swoje życię..musimy raz na jakiś czas poddać się takiej samoocenie aby zobaczyć jakimi jesteśmy ludźmi..czy mamy więcej wad czy może zalet..czy jesteśmy ok względem innych i siebie?..musimy oceniać sie również sami..musimy pracowac nad soba..bowiem nasza samoocena wpływa również na innych ludzi..jesli sami będziemy się szanować i dobrze wyrażać o sobię..jeśli będziemy starać się zrobić wszystko aby wyeliminować chociaż część niedociągnięć w naszym zachowaniu,charakterze to i inni ludzię będą nas tak postrzegać,będą mówic o nas napewno lepiej niż jakby widzieli,że jesteśmy pyszni i dumni..samoocena może rółwnież pomóc nam w normlanym życiu,w akceptowaniu samego siebie..często jednak ludzię mają niską samoocenę..uważają się za słabych i niepotrzebnych co powoduję ciągłe niezadowolenie z siebie,ze swoich czynów,zachowań..czują się tak maleńcy i niezauważani ,że z czasem całkowicię zapominają o usmiechu,radości..wszytsko to przysłania im tylko smutek,żal do samych siebie,..obwinają się o swój los..jednak nie robia również nic aby ten los odmienić na lepsze..są mało pewni siebie a często i wcalę.. niska samoocena może doprowadzić do poważnych zaburzeń psychicznych i emocjonalnych..myslę,że w życiu każdego człowieka przychodzi czas na poddanie sie takiej samoocenie..każdy z nas dojrzewa indyidualnie do takiego momentu..życzę sobie i wam aby zawsze była ona dość wysoka ale i nie za wysoka..aby wady i zalety stały na równi..bowiem kiedy któreś przeważa to popadamy w skrajności..a to często nic dobrego..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..ludzie o dwóch twarzach..
23:57, 13.06.2007
.. 14 komentarz(e)
.. Link
Dwulicowość..spotykając wielu ludzi w swoim życiu zauważam,że tego zjawiska jest coraz więcej..coraz częściej ludzie nie są szczerzy..w oczy mówią piękne słowa..za plecami jednak śmieją się z nas i mówią o nas okropne rzeczy..opowiadają nam o kimś a potem idą do tej osoby i powtarzają tam nasze często nie zbyt miłe słowa..dlaczego ludzie są dwulicowi?..może chodzi tu głównie o to aby być zawsze nautralnym..aby nie mieć wrogów i zawsze wychodzić z róznych komfliktów bez najmniejszej nawet skazy..chcą być dla wszystkich dobrymi duszami..nie myślą jednak o tym,że czasem trzeba poprzeć jedną ze stron dlatego tylko aby nie być posądzonym właśnie o dwulicowość..jest to bowiem okropne postepowanie wobec innych ludzi..myślę,że zawsze powinniśmy trzymać się swoich racji i popierać tych których poglądy nam odpowiadaja..a poparcie jednej strony oznacza niestety potępienie dla tej drugiej..jednak właśnie o to chodzi..nigdy bowiem nie można iść za jedną i drugą stroną bowiem wtedy ludzie tracą do nas swoje zaufanie..nie wierzą nam ponieważ jesteśmy jak chorągiewki na wietrze które nie posiadają własnego zdania na różnego rodzaju tematy..zawsze musimy jasno wyrazać swoje poglądy,a także ujawniać to po której stronie stoimy i kogo popieramy!..nie możemy bawić sie ludźmi tylko dlatego,że sami chcemy być całkowicie czyści..my sami powinniśmy trzymać sie od osób dwulicowych jak najdalej..bowiem nigdy nie dowiemy się prawdy..nigdy nie będziemy pewni słów które wypowiadają..nie będziemy mieć również pewności,że to co sami powiemy nie będzie powtorzone dalej..bowiem ludziom dwulicowym nienależy ufać..a niestety obawiać się ich..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..mądrość..możesz znaleść ją na ulicy..
23:59, 12.06.2007
.. 26 komentarz(e)
.. Link
Mądrość..wielkie słowo..czy zależy ono od wykształcenia człowieka?czy ważne jest doświadczenie,a może wiek?..kto tak naprawdę jest mądry?..myślę,że wykształceni ludzie są mądrzy ale nie wszyscy,nieraz spotyka się ludzi po studiach którzy tak naprawdę nie wiedzą nic..a może na mądrość człowieka wpływa właśnie doświadczenie życiowe?może dzięki różnym przeżyciom człowiek posiada swojego rodzaju mądrość..mądrość życiową..często mówi sie o mądrości ludzi starszych..oni bowiem znają doskonale życie,niejedno widzieli dlatego też "posądza" się ich o mądrość..mądrość bowiem nie oznacza ilośći przeczytanych książek czy ukończonych studiów...co nie oznacza ,że ksiązki i studia niczego mądrego nie ucza..ludźmi mądrymi dość często bowiem są przeciętni ludzie..potrafią bowiem odpowiedzieć na wiele trudnych pytań i to nie używając przemądrych terminologii,wymieniając definicji poszczególnych słow..bo przecież o wiele wiekszą sztuką jest wyjaśnianie wielu spraw swoimi słowami popartymi solidnymi argumentami..do wielu ludzi trzeba bowiem mówić prosto tak aby zrozumieli co mamy im do przekazania..myslę ,że ludzię naprawdę mądrzy potrafia znaleźć odpowiedzi na pytania z różnych dziedzin..bo coś to za filozofia udzielić odpowiedzi na pytanie z dziedziny której się tyle uczyło czy studiowało...ważne jest przede wszyskim wszechstronność..znajomość świata,ludzi,ich zachowań oraz środowisk jakże przecież odmiennych..tak więc myslę ,że prawdziwych mądrych ludzi nie jest tak dużo jak nam się wydaję..są mądrzy i wyształceni często tylko w określonych tematach..nie mówię jednak o wszystkich...są wyjątki jak w każdej regule..jeśli jednak ktoś nie opowiada tym załozenią tzn,że jest głupcem?nie..bowiem głupcem jest ten kto nie rozumie co jest przesłaniem tego wpisu...i nie zagłebia się w przeczytane przed chwilą słowa..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ...hm...
23:59, 11.06.2007
.. 25 komentarz(e)
.. Link
Jestem... Jestem głupcem Zakochanym glupcem.. Jestem szczęściarzem bo czuję.. Jestem zwycięzcą bo żyje.. Jestem miękki bo płacze.. Jestem bo muszę.. Jestem lecz nie wiem dlaczego Co mnie tu trzyma? Twoja cierpiąca mina? Twoje ciało skrzywdzone Dusza niewinna.. Moje sumienie będzię rozgrzeszone Kim że jestem? Zwykłym szatanem.. Cierpiącym szatanem który trwa bo boi sie umrzeć.. diablo
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Chamem być..
02:54, 10.06.2007
.. 11 komentarz(e)
.. Link
Chamstwo..coraz bardziej rzuca się w oczy..jest go pełno nie tylko na ulicach..ale również i w prasie ,telewizji..w każdym miejscu możemy się z nim spotkać..idziemy do dobrej,drogiej restauracji i co?kelner ma do nas pretensję Bóg wie o co i dlaczego..zachowuję się jak prawdziwy cham..mimo iż stara się stwarzać pozory to po jego spojrzeniu możemy rozpoznać co tak naprawdę sobie mysli..chamstwo jest wszedzie!czasem ludzie jakże wybitnie wykszatałceni,sławni są tak chamscy,że zastanawiam sie skąd sie to bierze?..może to jakaś wyższośc nad innymi ludzmi..może ludzie są chamscy bo tak im wygodniej..poprzez chamstwo bowiem stają się bardziej niedostepni bo inni unikają ich towarzystwa..mowie tu nie tylko o ludziach sławnych ale o wszystkich ludziach tego świata..tych mniej znanych,którzy są przeciętnymi szarakami..a może chamstwo to jakaś obrona?może wyraża ono poprostu lęk przed tym co inne,nowe..może chamem jest ten kto boi się ludzi którzy może i są od niego mądrzejsi..którzy mają swoje zasady,pogłady których się trzymają?..chamstwo bowiem swiadczy tylko o pewnego rodzaju niedojrzałości..niechęci do drugiego człowieka,niechęć do pomocy innym..czy z chamstwem można walczyć?czy jest mozliwe to aby kogoś oduczyć bycia chamem?myslę,że nie..bowiem człowiek który dopuści do siebie to jakże prymitywne zjawisko jest typowym degeneratem nie posiadającym wyższych wartości..dla którego człowiek to poprostu przedmiot i nie liczy się to,że ma on uczucia..,że jest kimś takim jak on..ludzie często zachowują się chamsko w stosunku do innych tylko dlatego,że jego wizerunek im sie nie podoba..,że może ma lepiej w życiu niż oni..może to zazdrość powoduję,że ludzie stają się ludźmi chamowatymi..tylko do czego to prowadzi?co im to daję?..odpowiedź jest prosta-NIC! przecież tak naprawdę niczego to nie zmienia..sprawiają tylko przykrość drugiemu człowiekowi..nie czują się z tym pewnie lepiej..poprostu mają w sobię pewną zawiść,złośc może żal i starają się to odreagować..my sami nie powinniśmy dać się sprowokować takim ludziom bo jeśli odpowiemy kontrakiem to stajemy się tacy jak oni..bowiem człowiek mądry..znający podstawowe zasady kultury nie wdaję się w dyskusję z chamami których zachowanie jest niegodne zachowaniu jakiegokolwiek człowieka,bowiem człowiek to przede wszystkim inteligencja.. Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Przeznaczenie-prawda czy fałsz?..
23:45, 9.06.2007
.. 18 komentarz(e)
.. Link
Przeznaczenie..los,fatum..jak uważano w antyku życie każdego człowieka jest z góry przesądzone..,że człowiek nie ma tak naprawdę nic do gadania,że wszystkie decyzję,wybory podejmowane przez nas są już od początku ustalone..ludzie nie mają wpływu na to co dzieję się w ich własnym życiu i zyciu innych..czy wierzycie w przeznaczenie?czy myślicie,że wszystko jest już od zawsze zapisane w gwiazdach?myslę,że to sprawa bardzo indywidualna i każdy ma na ten temat odmienne zdanie..mnie sie jednak wydaję,że prawda leży po środku..,że nie wszystko jest tak naprawde sprawą losu i również nie zawsze my decydujemy o wszystkim..może niektóre z mniej istotnych decyzji podejmujemy sami i nie ma na to wpływu żadne fatum..ale jeśli chodzi o te najważniejsze decyzję typu małżeństwo,partner,zawód itp to możliwe,że to właśnie jest już z góry przesądzone..ktoś kiedyś bowiem powiedział "każdy ma swoją połówkę ale nie każdemu jest dane tę połówkę spotkać.."..hm czy tak właśnie jest?czy tak naprawde w ogólę istnieje jakiekolwiek przeznaczenie?.. lepiej żeby istaniało fatum czy może najlepiej było by abyśmy sami decydowali o wszystkim co dzieję się w naszym życiu,abysmy to my rządzili sobą,aby decyzje były tak naprawdę nasze własne..?..co jest lepsze?myślę,że napewno wygodniejsze jest myślenie,że nasze życie jest kierowane przez przeznaczenie..bo wtedy wszelkie niepowodzenie to nie nasza wina..,że tak poprostu musi być...w zasadzie uczucia są bardzo mieszane jesli chodzi o ten temat..bowiem tak jak wszystko i ta sprawa ma dwie strony medalu..jedno jest pewne życie jest zaskakujące a i czy warto rozmyślać na temat tego co powoduję,że ono takie a nie inne?jedni stwierdza ,że przecież to przeznaczenie o nim decyduję inni zaprzeczą mówiąć..że każdy z nas jest kowalem swego losu..kto ma rację?...
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ...manipulacja człowieka...
23:59, 8.06.2007
.. 8 komentarz(e)
.. Link
Manipulacja...jakże często się z nia spotykamy..jest ona coraz bardziej widoczna..manipulacja bowiem sprawia,że stajemy sie marionetkami w rekach osoby manipulującej..to ona rządzi jaki ruch mamy wykonać,co mówić,cco popierać..na każdym kroku niemalże obserwować można jakiś rodzaj manipulacji..ludzie na wzajem manipulują sobą..dlaczego to robią?..chca mieć wiekszą władzę nad innymi,starają się ich zdominować i przeciągnąć na swoją stronę..nie licza sie metody ważne,żeby mieć jak najwięcej ludzi za sobą..nie licza się również uczucia,poglądy tych ludzi bo ważna jest tylko odoba manipulująca..wszędzie widać przejawy manipulacji ..właczamy tv i w programach informacyjnych często mówione jest jak to jedna partia popiera druga..jak to koalicja robi wszystko żeby mieć jak najwięcej ludzi popierających ich idee..nawet w kościele wyczuwa się grę manipulowania parafianami..nie wspomne o Radiu które jest świetnym przejawem manipulacji ludzi starszych przez Ojca..nie liczą się bowiem okoliczności a zysk który On sam ponosi..duzy zysk dodam..wszędzie i coraz częściej pojawia sie słowo"manipulacja"..czemu tak sie dzieję?po co ludzie pragną dominować i manipulować innymi?czemu chcą dowodzić?może to ich chore ambicje które za wszelką cenę chcą zaspokoic..w tym całym świecie manipulacji nie liczy sie już człowiek a jego stanowisko w danej sprawię,coraz częściej liczą sie poglądy danej osoby na jakiaś temat..poprzez zjawisko manipulcji mozemy zauważyć ,że ludzię stają się tylko przedmiotami..,że ważny jest tylko ich głos i poparcie w róznych "ważnych" sprawach..nie trzeba szukać daleko..juz dzieci w piaskownicy podają się manipulacji..już one czuja presje otoczenia..mają swoje "bandy"..widoczne są układy..któż bowiem z nas nie chce być akceptowany?kto nie chce mieć przyjaciół i ludzi którzy mu sprzyjają?..właśnie dlatego często świadomie poddajemy się manipulacji innych ludzi..staramy sie iść za tłumem..bo wtedy raźniej...myslę jednak ,że nie powinniśmy dawać się zmanipulować nawet w najmniejszych i najmniej ważnych sprawach..zawsze powinniśmy mieć swoje zdanie..nigdy też nie możemy wstydzić sie swojego poglądów..zawsze powinniśmy być gotowi aby bronić swojego własnego stanowiska..swoich idei..zawsze róznież powinniśmy potrafić wstać i wyrazić własne światopoglądy..nigdy tez nie powinniśmy być manipulantami..zjednujmy sobie innych uczciwą drogą,pomocą,rozmową..bo przecież jesteśmy wszyscy ludźmi a to kto jest wyżej nie powinno mieć większego znaczenia,bowiem nie ma ludzi równych i równiejszych..szkoda,że to tylko tak ładnie brzmi..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ...kiedyś...dziś...
02:59, 7.06.2007
.. 29 komentarz(e)
.. Link
Inny Kiedyś usmiechnięty optymista Dziś człowieka cień Kiedyś miał błysk w oczach dziś tylko strach Życie jego kiedyś jak sen Dziś w szarosci trwa Kiedyś byłem nim Dziś jestem sobą Kiedyś byłem Dziś już prawie mnie nie ma... diablo
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..prezenty-fajna rzecz jesli...
23:40, 6.06.2007
.. 15 komentarz(e)
.. Link
Prezenty..którz nie lubi ich dostawać?jest to takie miłe uczucie..czujemy się w pewnym sensie wyrożnieni..cieszymy się z otrzymanego daru..czasem prezent sprawia,że spełniają sie nasze najskrytsze marzenia..prezenty są rózne,jedne drogie i oryginalne inne tańsze i pospolite..zawsze jednak powinniśmy patrzeć nie na to ile wart jest otrzymany przez nas prezent ale przede wszystkim na to kto nam go daje i dlaczego...nie liczy się bowiem jakość a fakt ,że ktoś nas czymś obdarowuję..ja staram się właśnie napisać dla was kilka słów ale jest mi ciężko albowiem mój prezent,który dziś dostałem jest bardzo ruchliwym małeńkim kłebuszkiem,ciekawym świata i tego co się dzieję wokół..dziś otrzymałem małeńką kotke..ma miesiać i jest cudowna..nie jest ani jakas rasowa,ani może niezwykła...ale jest moja i dostałem ją żeby mi pomogła..,żebym opiekował się nią,patrzał jak rośnie..w ten sposób bowiem jest mi lepiej..czuję się w pewien sposób potrzebny..niby nic a jednak tak wiele..taka mała istotka nadaje mojemu życiu wyraz..wrażliwość to coś czego potrzeba każdemu w nas i nawet prezent może być czymś co może w najmniejszym nawet stopniu zmienić nasze życie..prezenty są wyrazem także troski drugiego człowieka o naszą osobę..po co dajemy sobie prezenty?często właśnie po to,żeby pokazać komuś ,że nam na nim zależy..że jego los nie jest nam obojętny a usmiech na twarzy obdarowywanej osoby bezcenny..są też te niby antyprezenty...dawane z łaski..przymusu a nawet nienawiści..jednak to nie nasz problem a ludzi którzy wbrew powszechnej opini o celu dawania prezentów robią cos całkiem odwrotnego..prezenty powinny być przede wszytskim szczere..a nie dawane z zawiści lub po to bo tak wypada..to nasza wola..sami decydujemy komu chcemy cos dać,co to ma być i w jakim celu jest ofiarowywane..bo prezent nie dawany z dobroci serca nie ma tak naprawde żadnej wartości nawet jesli jest drogi..bo po co komu prezent który jest bezwartościowy i nie zawiera żadnych pozytywnych uczuć?...
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ...niemy krzyk...
02:21, 5.06.2007
.. 15 komentarz(e)
.. Link
Krzyk..rozpaczliwe wołanie o pomoc..coś jakże naturalnego,nad czym tak naprawde żadko kiedy się zastanawiamy..jednak myślę,że krzyk jest warty naszej uwagi..są różne rodzaję krzyku dwie najważniejsze grupy to krzyk fizyczny i psychiczny..ten pierwszy często łatwo nam usłyszeć..jest głośny,przyciąga uwagę wielu ludzi..krzyk to przede wszytkim rozładowanie swoich emocji..pokazanie uczuć..jednak czy krzyk ludzki zawsze można usłyszeć?..napewno jest to trudniejsze kiedy jest to krzyk psychiczny..kiedy to nasza dusza woła o pomoc..człowiek który krzyczy swoim wnetrzem daje nam również sygnał fizyczne,że coś jest nie tak,że chcę uzyskać pomocy..wszystkie złe emocję i odczucia które gromadzą się we wnetrzu człowieka powodują,że zaczyna on szukać rozwiazań a raczej chcę zagłuszyć swoje problemy..złe myśli zamieniają się w jeszcze gorsze czyny..nie potrafiąc uporać się ze swoim życiem krzyczy ale tak,że nikt prawie go nie słyszy..daję znaki swoim zachowaniem,postępowaniem..jak możemy więc rozpoznać ,że ktoś potrzebuję naszej pomocy?..,że ktoś krzyczy duchem?..musimy się na wzajem obserwować..zwracać uwagę na najmniejsze nawet szczegóły naszych wzajemnych zachowań..człowiek który cierpi zachowuję sie inaczej..w jego słowach można wyczuć gorycz,żal i wielki smutek..mówi inaczej niz zawsze..podejmuje tematy,które w jakiś sposób tłumaczą to co przeżywa..inne stają się również jego zachowania..nie pozwólmy aby ludzie krzyczeli tak abyśmy nie byli wstanie ich usłyszeć..przede wszystkim dlatego bo zabijają się sami od środka..zabijają swoją duszę,swoje wnetrze..zaczynają zmieniać się ich uczucia..dlaczego ludzie kryją swój krzyk?czemu nie chcą go wyjawić?..powodów może być bardzo wiele..może to strach?może wstyd?może również brak zaufania do innych..?..sam nieraz cierpię i nie umiem o tym nikomu powiedzieć..nie jestem w stanie wyjawić co mnie boli..sam nie wiem czemu..jednak ludzię,którzy dobrze mnie znają wiedzą kiedy"krzyczę"..kiedy wołam o pomoc..kiedy jest mi źlę..poprzez obserwację mnie wiedzą kiedy muszą mi pomóc..więc i my nie bądzmy obojętni,nie zatykajmy uszu na krzyk fizyczny nie zamykajmy oczu kiedy widzimy krzyczące wnetrza człowieka..bowiem niemy krzyk którego nikt nie usłyszy przerodzić może się w złe działanie..a ono często jest nieodwaracalne..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..kto potrafi wybaczać jest człowiekiem wielkim..
23:23, 4.06.2007
.. 18 komentarz(e)
.. Link
Wybaczenie...piękna sprawa..czy w ogólę warto wybaczać?czy należy wybaczać wszystkim i w każdej sytuacji?..myśle,że jest to indywiduana sprawa,że każdy człowiek ma swoje zasady,swoje wartości które ceni u siebie i innych najbardziej..każdy prywatnie,na swój sposób pojmuję zjawisko wybaczenia..dla jednych jest to coś całkiem normalnego..inni zaś uważają,że nie należy wybaczać..tacy ludzi są zadumani sami w sobie..tylko oni sie liczą,stają się w pewnym sensie egoistami..myslą ciąglę o krzywdzie jaka została im wyrządzona,zupełnie zapominają o tej drugiej osobie..nie mają zamiaru wybaczać..bo po co?mają w sobie wiele obaw..boją się zaufać..czy powinniśmy wybaczać?myślę,że wybaczenie i kolejna szansa należy się każdemu człowiekowi..czasem ludzie robią sobie okropnie złe rzeczy..ranią się na wzajem..jednak powinni wybaczać!zawsze i wszędzie..nie mówię oczywiście żeby wybaczać z dnia na dzień,nie myślę tu również o wybaczaniu poraz dziesiąty czy dwudziesty..chodzi mi o wybaczenie ogólne..o dawniu szansy..jednej szansy..która może zmienić zachowanie tej drugiej osoby..jeśli my okażemy jej serce prawdopodobieństwo na zmianę jej zachowania jest bardzo duże..wybaczajmy i uczmy wybaczać innych..nie warto całe życie chować urazy..to do nieczego nie prowadzi..pielegnowanie nienawiści,żalu do innych jest zabijaniem siebie samego..to niszczenie swojej duszy..natrętne myśli związane z przykrymi wydarzeniami nie dadzą nam spokoju..dzieki wybaczeniu innym my sami osiągniemy spokojne życię,będzie nam łatwiej i lepiej..ktoś powie zabili mi dziecko a ja mam wybaczyć?..nie,nie odrazu..ale za 10,20 czy nawet na łożu śmierci tak-należy wybaczyć..wybaczenie to bowiem może być punktem zwrotnym w życiu osoby krzywdzącej..ludzie którym okazuję się dobrą wolę,kiedy usłyszą od nas"wybaczam ci"zmieniają się..zachodzą w ich wnetrzach duże zmiany..odzywają się w nich uczucia..normalne ludzkie odruchy,bodźce..często tacy ludzie zmieniają swoje zachowanie..sami potrafią wybaczać i nie żywić już urazy..są oczywiście wyjątki ale one tylko potwierdzają regułę..jeśli jednak ktoś uzyskał wybaczenie i nadal robi to samo?czy należy mu dawać kolejne szanse?hm...wybaczanie jest w pewnym sensie jak ruletka..bo czy mamy pewność,że nasze kolejna szansa tym razem nie zmieni tego złego człowieka?jesli tylko chcemy pomóc innym,jeśli nie chcemy żyć sami dla siebie..uczmy innych tego co najpiękniejsze,pokazujmy jak należy wybaczać..przekonajmy tych wszystkich złych ludzi..,że żaden człowiek nie zasługuję na głębszą pogardę..że zawsze jest czas aby wszystko zmienić... Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..szanuj innych i siebie..
23:59, 3.06.2007
.. 20 komentarz(e)
.. Link
Szacunek...jakże on ważny,jak bardzo wszystkim nam potrzebny..dobrze wychowany człowiek nie ma z nim problemu..zawsze i wszędzie o nim pamięta..ma szacunek do drugiego człowieka,do zwierząt,natury,sztuki a przede wszystkim szacunek do samego siebie..akceptuję wszsytko co odmienne,potrafi z godnością i należytym spokojem wysluchać racji innych,umie prowadzić dyskusje na wszelakie tematy..jakże ladnie to wszystko brzmi..jednak często możemy również spotkać się z kompletnym brakiem szacunku..idąc ulicą spotykamy grupke chłopaków i dziewcząt..plujących na chodnik,klących w niebogłosy i patrzących z góry na wszystkich przechodniów..często są to ludzie z tzw."dobrych domów",którzy szacunek mieli wpajany od najmłodszych lat..mimo wszystko wychądząc z tego domu zachowują się jak banda degeneratów którzy nie mają zielonego pojęcia na czym ten szacunek polega...zachowanie ludzi coraz częściej jest chamskie,wulgarne i bezczelne..dlaczego?może dlatego,że oni nie mają szacunku nawet do samych siebie..bo przecież żeby szanować innych i wszystko co nas otacza powinniśmy najpierw zacząć od siebie..sami musimy szanować to co w nas dobre i złe..
szacunek to ciężka praca nas samym sobą,nad swoim charakterem,swoimi zaletami i wadami..czasem zastanawiam się co tak naprawdę czyni z nas ludzi szanujących siebie i innych..czy tu chodzi o wychowanie?przecież nikt na siłe nie wleje w nas szacunku..nie kupimy go w sklepie i nie znajdziemy na ulicy..my sami jesteśmy odpowiedziali za to jacy jesteśmy,jak się zachowujemy..to my decydujemy o tym czy chcemy szanować i być szanowani czy też nie..szacunek mimo wszystko jest bardzo trudno zdobyć..po co tak naprawdę jest on nam potrzebny?do czego nam się przyda?..otóż szacunek jest to coś niezwykle szlachetnego..coś co pozwala nam na akceptacje innych ludzi,ale także i samych siebię..dlaczego ludzie tak często nie szanują innych?czemu traktują wszystko tak powierzchownie i bez większego zainteresowania?..dlaczego nie umiemy słuchać innych,szanować ich jakże różnych pogłądów...i czy ta obojętność ma coś wspolnego z szanowaniem się wzajemnie?..szanować powinniśmy zawsze,wszędzie i wszystkich..bo brak szacunku jest przejawem naszej własnej samooceny..każdy z nas powinien mieć w swoim życiu zasady..powinien posiadać wykreowaną przez siebie hierarchię wartości..musimy wiedzieć co chcemy osiągnąć..nigdy nie starajmy się oczerniać innych ludzi,poniżać słabszych..szanujmy zdania,tezy i uczucia swoich bliźnich..nie zachowujmy się jak bestie ,dla których nie liczy się nic co wykracza poza nas samych..bowiem brak szacunku do innych powoduje,przede wszystkim to,że przestajemy szanować siebie samych i stajemy sie ludzmi pustymi i bezwartościowymi..a przecież nie tego chcemy... Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..sens..po co?..
23:58, 2.06.2007
.. 25 komentarz(e)
.. Link
"Sens".. Panuję cisza.. Tylko ja i moje myśli.. Jednak już nie takie natrętne.. Wszystko już przecież wiem.. Tylko JA sie liczę,tylko TY jesteś ważny.. My - jesteśmy i będziemy.. Reszta nie ma znaczenia.. Wtulę się jak zawsze.. I usnę pograążony w śnie.. Śnie lepszym.. Bo pięknym jak nigdy dotąd.. I nikt nie zabierze mi tego! Nie odbierze wspomnień... Serca nie wyrwie, Duszy nie skradnie.. Mam cierpieć.. Ale nie zapominając o kochaniu, Mam żyć ale nie wykluczając bólu, Mam trwać, Mam być.. Co jednak kiedy ja nie chcę..?.. Co gdy sam odbieram sobie życię.. Gdy blagam o piekło.. piekło które kocham.. diablo
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..witam po kilkudniowej przerwie..chodz serce krwawi a dusza boli..juz czas by wrocic..
02:12, 1.06.2007
.. 20 komentarz(e)
.. Link
Podłość..czemu ona tak często pojawia się w życiu każdego człowieka..czemu kiełkuje w duszach tak wielu ludzi?co skłania nas do zadawaniu bólu innym?przecież to takie okrutne..dziś ktoś zranił mnie bardzo mocno..pisząc w taki sposób o moich uczuciach..aż łzy popłynęły mi po policzkach..zastanawiam się skąd w młodej osobie tyle nienawiści,zazdrości i podłości właśnie..zraniła mnie i pozostałych..ale czy to obchodzi tą osobę?..może jest już tak zawistna,że nie interesują jej uczucia innych ludzi...z drugiej strony jest mi jej żal bo to co ją do tego skłoniło może mieć różne podłoża..może ona poprostu czuję się samotna,niezrozumiana?może jest niedowartościowana i dlatego to wszystko robiła przez tak długi czas..może problem tkwi właśnie w jej psychice może to wina jakiś złych,traumatycznych przeżyć?...nie wiem..nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie-dlaczego?przecież taka postawa do nieczego nie prowadzi..ludzie zaczynają nienawidzieć innych,drażni ich cały świat az wkońcu nieznoszą samych siebie..tracą szacunek nie tylko do innych ale przede wszystkim do siebie samych..zawiść jest okropnym uczuciem i nie warto pozwolić aby narodziło się ono w naszych duszach..nie możemy go pielęgnować i czekać aż całkowicie zawładnie naszym życiem..wtedy już nic nie będzie dla nas ważne..utracimy wartości którę są w życiu każdego z nas niezbedne.. zachowajmy moralność..etykę..miejmy swoje zdanie lecz nie krzywdzmy innych za odmienność w poglądach..zacznijmy wkońcu tolerować tezy,światopoglądy innych ludzi..pokarzmy,że potrafimy przyjąć krytykę oraz że umiemy śmiać się z samych siebię..ułatwmy sobię życię..wyrzućmy z naszych serc podłość ona nie doprowadzi nas do lepszego życia..będzie coraz gorzej..nie rańmy innych..umiejmy powiedzieć szczerze przepraszam..bo najgorszymi łzami są łzy innych ludzi..łzy spowodowane przez nas samych..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. Przepraszam
23:59, 29.05.2007
.. 31 komentarz(e)
.. Link
Dziś wpisu nie będzie.Przepraszam za dużo się dziś zdarzyło.Straciłem nadzieję ale też bardzo dużo zrozumiałem.Dzisiejszy dzień będzie chyba zwrotnym w moim życiu.Muszę odpocząć,pojawię się za kilka dni może...wybaczcię ale nie mogę inaczej.Justek,Mati,Krypton,Pablo,Daniel,Kinga,Marta,Mikro,PaRtik,Aguś,Łukasz,Thomas,Bartek i pozostali dziękuję za wszystko,będzie mi teraz bardzo cięzko ale co nas nie zabiję to nas wzmocni... ..dla ciebie-o tobie..
23:59, 28.05.2007
.. 14 komentarz(e)
.. Link
Widzę... Widzę ciągle ten pokoju mrok, tą wielką meczarnie nazywaną łóżkiem, ciągle za uchem słyszę oddech twój kochałem,ciarpiałem,znosiłem płakałem... teraz gdy wszystko za nami śmiejsz się w mą twarz a przecież Ty mnie nadal kochasz... wiem to...Widzę... umiem czytać twą twarz... diablo
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..zdradzić tak łatwo..
23:58, 27.05.2007
.. 37 komentarz(e)
.. Link
Zdrada..doświadczenie to jest jednym z najbardziej bolesnych dla człowieka..nie ma nic gorszego jak zdrada przez osobe bliską..zdrada może przynieść załamanie,napewno przynosi cierpienie,może również stać się początkiem nowej,może trafniejszej oceny świata i ludzi..człowiek zdradzony czuje ogromny ból wewnętrzny..wielki żal i przytłaczający smutek..sa rózne rodzaję zdrad..miłosna jednak to ta najczęstrza ..dlaczego zdradzamy?..poszukiwanie czegoś nowego,odmiennego..jesli cos nam sie nudzi to poprostu to zmieniamy..jednak czemu za plecamy osoby ,z którą często łączy nas tak wiele?czemu nie potrafimy często powiedzieć jej tego prosto w twarz..pojawia sie ktoś inny,fajniejszy..tajemniczy bo nieznajomy..zaczyna nas fascynować..potem nie pamietamy,że czeka na nas ktoś kto kocha..żyjemy chwilą..chwilą która może popsuć wszystko co do tej pory udało nam się zbudować..a do tego sprawiamy tak wielkie cierpienie tej drugiej osobie o której juz nie myślimy tak jak przedtem..która żyję obok nas a nie z nami..płyną łzy..my mamy wyrzuty sumienia z powodu kryjącej w sobie zdrady..udajemy,że wszystko jest ok,że nic sie nie zmieniło..ranimy,krzywdzimy..sprawiamy,że po policzkach płyną gorzkie łzy..czyje?..często całej trójki..toksyczny układ..nie traktujmy ludzi tak przedmiotowo,pamietajmy o uczuciach tej drugiej osoby...co możemy zrobić żeby nie zdradzać?..poprostu żyjmy tak jak podpowiada nam nasze serce..miejmy swoje zasady..zasady podstawowe przecież..bądźmy fair przede wszystkim względem siebie..przyzwoitość,moralność jaką posiadamy pilęgnujmy..nie zapominajmy o nich..nie dajmy ponieść się zbytnim,niezdrowym emocjom..przecież możemy załatwić to jak należy..wyznać,że popadliśmy w nude,rutynę..że chcemy zmian..jeśli nie z tą osobą to inna bądzmy szczerzy w wyznawaniu swych uczuć..nie krzywdźmy innych w tak okrutny sposób..wystarczy szczera rozmowa..wszystko będzie jasne..a my nie będziemy musieli żyć z okropną tajemnicą..która będzie coraz silniejsza..będzie powodować wyrzuty sumienia...a wkońcu brak szacunku do samego siebie..bo kim że jesteśmy zdradzając?
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..dotykaj tylko wtedy kiedy ja tego chce..
02:50, 26.05.2007
.. 20 komentarz(e)
.. Link
Dotyk...najcześcniej kojarzy nam się z czyms przyjemnym,miłym..tak już jest że dotyk jest nieodzowym czynnikiem komunikacji z drugim człowiekiem..wiele nam mówi,czasem nie trzeba słów aby zrozumieć co do powiedzenia ma nam ta druga osoba..dotknie nas i już wszystko wiemy..dotyk potrafi być wspaniały,pobudza nasze zmysły,jest częstym elementem naszych emocji..jest jednak i ten zły dotyk...człowiek który doświadczył złego dotyku potrafi sie bardzo zmienić..zamyka się w sobie..nie potrafi przez długi czas nikomu zaufać..kryję swoje uczucia,emocje..nie ma ochoty z nikim rozmawiać..czuje się winny..winny temu,że mógł coś przecież zrobić..że mógł uciec,załatwić to inaczej..podświadomie jednak każdy z nas ufa ludziom,chcę im ufać..dlatego nie mysli ciąglę o tym że ta druga osoba w każdej chwili może go zranić..może go dotknąć w sposób bardzo bolesny..człowiek który doświadczy tego jakże okrutnego i pozostawiającego ogromny ślad w jego psychice dotyku..brzydzi sie siebie..swojego ciała..wstydzi sie ludzi..wydaję mu się,że wszyscy wiedzą co go spotkało..dlatego woli siedzieć w domu..płakać i użalać się nad soba..czy ma racje?czy można od skrzywdzonej osoby oczekiwać tego,że będzie twarda?..że nie pokarze swoich emocji?przecież człowiek ten stracił zaufanie do ludzi.. to tak wiele..nienawidzi siebie..nie może znieśc w lustrze swojego odbicia..na zawsze te okropne przeżycia pozostaną w jego głowie..z czasem będą mniej boleć a może to on sam się do nich przyzwyczaji?nigdy nie zapomni o tym co sie stało..nawet po długim czasie będzie pamietać każdy szczegół a nawet z upływem czasu coraz więcej tych szczegółow będzie sobie przypomniać..w pewnym momencie stanie sie to jego obesesją ,nie bedzie umiał o niczym innym myśleć..tylko dzieki fachowej pomocy,rodzinie i przyjaciołom zdoła się jakoś pozbierać..inaczej spojrzy na to co się stało..inaczej też będzie rozumiał tragedie jaka go spotkała..
a człowiek który krzywdzi?znajdzie kolejną ofiarę jeśli my będziemy siedzieć cicho i nie powiemy na głos co się stało!nie dajmy wygywać złym ludziom..niech nie czują się bezkarni..badźmy też ostrożni w oddawaniu siebie innym w poświecaniu im swojego czasu..bo jeśli osoba do której mamy zaufanie zawiedzie nas w tak okrutny sposób to nasze życie diametralnie sie zmieni..my się zmienimy..już nigdy nie będziemy tymi samymi ludźmi co kiedyś..w naszych oczach pozostanie tylko strach,będziemy się bali własnego cienia,nie będziemy potrafili zaufać ludzią którzy zasługuja na to zaufanie..zły dotyk boli bowiem przez całe życie.. Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Ludzka zawodność..
02:59, 25.05.2007
.. 24 komentarz(e)
.. Link
Zawód...nie...nie chodzi tu o zawód dotyczący pracy..chodzi o zawód milosny..dlaczego się tak dzieje?czemu tak czesto zawodzimy się na osobach nam przecież najbliższych...:/..czemu kochałem?a potem to wszystko zniknęło..dlaczego zostało mi to odebrane?gdzie moja milość?czemu kocham mimo iż on nie jest tego wart?..milość bowiem nie wybiera..zawiodłem się..zostałem skrzywdzony..mimo to kocham tego okropnego człowieka..jestem w stanie nawet mu wybaczyć..może nie ma to sensu,ale ja wierze,że On się zmienił,że jest lepszym człowiekiem..zawód milosny boli..tracimy zaufanie do drugiej osoby..często nie możemy zrozumieć czemu nas tak bardzo zraniła..może taki był cel?może milość nie może być tylko i wyłącznie piękna?bo przeciez miłośc jest jak róża -piękna ale jakże kłująca..kiedy przeżyjemy taki zawód milosny nie jesteśmy w stanie długo sie pozbierać..czujemy się samotni..obdarci z naszych uczuć..po jakimś czasie jednak nam przechodzi..i uświadamiamy sobie,ze nadal kochamy..tak samo jak kiedyś..a moze nawet i bardziej..nie można przecież tak poprostu przestać kochać..nie można przestać myśleć o tej osobie,z którą tyle przeżyliśmy..nie chcemy pamiętać złego..pamiętamy tylko o tych pieknych chwilach..świadczy to tylko o naszym głębokim człowieczeństwie..bowiem wybaczanie podobno jest tylko rzecza Boską..hmmm..dlaczego więc i my wbaczamy?dlaczego zapominamy po jakimś czasie o tym okrutnym zawodzie ..zawodzie naszych uczuć?..milość jest silniejsza..zawód jaki przeżyliśmy to właśnie miłość stara sobie nam tłumaczyć..uświadamia nam,że ważne w naszym życiu są tylko te dobre i piękne uczucia a na inne nie mamy czasu..życie bowiem jest takie krótkie..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Życie - to boli..
02:26, 24.05.2007
.. 33 komentarz(e)
.. Link
Ból..jest różny..różne są też jego przyczyny..rodzaję..jest czymś negatywnym...ludzie boją się go..ból fizyczny i psychiczny..mają inne natężenia..inaczej działają na nas samych..oczywiście ból psychiczny jest gorszy..nie pozwala nam zapomnieć o tym co złe..boli nas dusza..cierpi nasze wnetrzę..krwawią nasze uczucia..jednak niektórzy z nas lubia ból..częściej jednak fizyczny..lubią ranić swoję ciało,jest to tzw.autoagresja..dlaczego?to proste..nie mogą na siebie patrzeć..ma w tym udział również ból psychiczny..bo to on powoduję,że człowiek nie mogąc uciszyć swojej wolającej o pomoc psychiki zaczyna ranić swoje ciało..ból sprawia mu przyjemność..rozładowuję się napięcie bo wszystkie nasze mysli,nasze emocję zajęte są bólem fizycznym..zapominajac chociaż na chwilę o ranach na naszej duszy..patrząc na krew na naszym cielę zapominamy o krwawieniu naszych uczuć..nie umiemy poradzić sobię ze sobą samym..nie wiemy co się wtedy z nami dzieję ..poprostu bierzesz żyletkę..scyzoryk..pilniczek..nawet rzep od czegokolwiek od plecaka,torby opaski na rękę...przyciskasz wykonujesz jeden ruch...polewa się krew..jest ci lepiej..czujesz jak z nią spływaja twoje złe emocję..uspakajasz się..jesteś jak w amoku..po chwili uświadamiasz sobie co zrobiłeś..zawijasz rekę żeby nikt nie widział..i przychodzą wyrzuty sumienia..ból psychiczny jest gorszy niż przedtem..czujesz się źle uświadamiasz sobie ,że okaleczyłeś samego siebie..po co?nie wiesz..wcale ci to przecież nie pomogło..ale przez chwilę czułeś się panem swojego życia..wydawało Ci się ,że dasz rade to wszystko ogarnąć..to złudzenia..psychicznie stajesz sie tak naprawdę coraz słabszy..nie umiesz poradzić sobię z problemami,które narastają..ból istnienia?...sam nie wiesz co tak naprawdę Cię boli...może poprostu życie..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ...wspomnij czasem...
23:53, 23.05.2007
.. 19 komentarz(e)
.. Link
Wspomnienia..bolą,cieszą,powodują smutne i szczęśliwe łzy..czym że są?przede wszystkim przeszłością..o której czasem wolelibyśmy nie pamietać,chcielibyśmy zapomnieć..chcielibyśmy uciec..czasem zastanawiam się jak to jest ,że te najgorsze wspomnienia nie pozwalają o sobie zapomnieć..że tak często pamiętamy każdy ich szczegół..wciąż powracaja,siedzą w mojej głowie..nie pozwalają mi na normalne życie..w żaden sposób nie mogę się ich pozbyć..zawładneły mną tak bardzo,że nie umiem być tym samym człowiekiem którym byłem jeszcze 2-3 lata temu..tyle złych rzeczy się wydarzyło..nie potrafię zapomnieć,bardzo bym chciał jednak nie umiem sobie często z tym poradzić..nie potrafie uciec..co zostawię je trochę w tyle one zaraz mnie doganiają..są też miłe wspomnienia jednak te złe,okrutne sprawiają,że te lepsze,piękniejsze już nie cieszą..nie tak jak powinny..czasem wspomnienia jednak sprawiają,że dzieki nim jesteśmy silniejsi..,że nasz charakter zmienia sie pod wpływem różnego rodzaju zdarzeń,a więc i wspomnień...możliwe..ale ja mimo wszystko nie chciałbym pamiętać wielu spraw..chciałbym znowu uśmiechać się jak dawniej..chciałbym być optymistą tak jak kiedyś...wspomnienia odgrywają w naszym życiu bardzo ważną i istotną rolę..ciąglę wspominamy,często nieświadomie...wspomnienia potrafią być piękne..ale rowniez bardzo okrutne..czasem stają sie panami naszego życia..nie powinno sie tak dziać..jednak one mimo iż nie widać ich,są tak małym elementem naszego życia mają w sobie magiczną moc..moc jaka daję im siłę aby moć zawładnąć nami..ale przecież nie da żyć się bez wspoimnień mimo iż czasem było by to najlepsze z możliwych rozwiązań ...to jest ono niestety nieosiągalne..jakbysmy bowiem żyli?teraźniejszością?..nie pamiętając po godzinie co działo się wcześniej?...przecież to by było okropne,ileż stracilibyśmy,jak bardzo bylibyśmy puści w środku..wspomnienia więc są wspaniałe jednak tylko do pewnego momentu..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ...
02:48, 22.05.2007
.. 20 komentarz(e)
.. Link
Narkotyk
uszkodź moje granulki tlenu, zniszcz węch i smak, zapachu tez sie pozbądź głową zaprzątnij do końca, nie pozwól myśleć, marzyć nie daj w oczy me obłęd wprowadź, nie jasne znaczenie słowom daj, zrób wszystko bym zaszlochał, bym zatracał sie jak dawniej w twoich myślach ,gestach ,słowach żebym w oczy twe znów patrzył,jak narkoman pozwól naćpać sie mojej głowie, tak bym znów odleciał gdzieś żebym mógł ci to wybaczyć,to co złego zrobił mi ten podły człowiek,którym jesteś ty... diablo
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Dojrzałość tylko naturalna..
23:56, 21.05.2007
.. 23 komentarz(e)
.. Link
Dojrzałość...czym ona jest?czy ludzie dojrzali to ludzie posiadający mądrość?..często za osoby dojrzałe uważamy ludzi którzy przekroczyli pewną barierę wiekową...jednak czy to właśnie ona świadczy o naszej dojrzałości?...myslę ,że dojrzałość to pewien bagaż doświadczeń jakie posiadamy..problemy z jakimi sobie radziliśmy czy też nie..jeśli ktoś skończył 40 lat tzn że automatycznie jest człowiekiem dojrzałym?mimo iż nie przężył w swoim życiu niczego szczególnego gdzie mógłby pokazać i udowodnić swą dojrzałość?przecież człowiekiem dojrzałym może być i 20-stolatek,który w swoim życiu podejmował już bardzo ważne decyzję,kiedy radził sobie z prawdziwymi problemami..o naszej dojrzałości świadczy przede wszystkim zdrowy rozsądek we wszystkim co robimy,dojrzałość to przejżyste postrzeganie świata oraz ludzi w nim żyjących,odpowiedzialne wybory jakich dokonujemy,to nasze trzeźwe spojrzenie na wiele spraw...swoją dojrzałośc możemy wyjawić chociażby w kontaktach pomiedzy ludzmi...czy jednak zbyt wczesna dojrzałośc jest dobra?myslę ,że na wszystko w naszym życiu jest odpowiedni czas,każdy człowiek jest inny,inaczej podchodzi do wielu spraw,problemów..jednak nigdy nie powinnismy starać się przyspieszyć tego całego procesu dojrzewania przede wszystkim emocjonalnego,uczuciowego..dojrzałość powinna zrodzić się w każdym z nas samowolnie,w sposób naturalny,nie róbmy nic co mogło by wpłynąć na jej szybszy rozwój..z drugiej strony przecież człowiek przyspieszający swoją dojrzałość,kreujący ją tylko i wyłącznie na pokaz nie ma nic wspolnego z prawdziwą i pełną dojrzałością...
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..biernym być...
02:29, 20.05.2007
.. 10 komentarz(e)
.. Link
Bierność...to jedna z rzeczy których najbardziej nieznoszę..nienawidzę siedzieć w miejscu i czekać na to co przyniesie mi los..fakt często zbyt emocjonalnie podchodze do wielu mało istotnych spraw ale taki już jestem..staram się mieć wiekszy dystans do świata i wszystkiego co się wokół mnie dzieje...jak narazie bez większych efektów..czym że jest bierność?czym się ona charakteryzuję i czy bycie biernym jest dobre?wydaję mi się ,że człowiek został stworzony nie po to aby siedzieć bezczynnie czekając na to co przyniesie mu życie..myślę,że każdy z nas powinien być osobą która ma wpływ na wszystko co dzieje się dookoła nawet jeśli nasz los jest już przesądzony..bierność sama w sobie nie jest zła i niepotrzebna ale tylko gdy nie rozprzestrzenia się ona na wielką skalę i nie zaczyna kierować naszym życiem..bierność bowiem jak powolna i męcząca wegetacja..przecież po coś zostalismy stworzeni prawda?mamy jakieś zadnie do wykonania na tym ziemskim sklepisku..więc róbmy to!..cokolwiek abyśmy nigdy później nie uświadomili sobię ,że nie zrobiliśmy nic co mogło by mieć jakiekolwiek znaczenie..że nasza bierność do końca zawładnęła nami i naszym życiem..gdyby nie działanie ludzkość nie miała by tak świetnych dorobków istnienia,nie osiągnęlibyśmy tego wszystkiego co mamy..tak więc bierność to nic dobrego..starajmy sie trzymać od niej jak najdalej i nie dopuszczać jej istnienia do naszej głowy bo może to byc początek naszego bezwartościowego i bezowocnego życia o którym kiedyś nikt nawet nie będzię pamiętał...
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..brzydkim być..co to znaczy?..
23:28, 19.05.2007
.. 17 komentarz(e)
.. Link
Brzydota..przeciwieństwo piękna..czy w ogólę brzydota tak naprawdę istnieje?co dla nas jest brzydkie?..znowu odzywają się inne gusta każdego z nas..brzydota kojarzy nam się z czymś niemiłym,czego wolelibysmy unikać,na co nie chcemy patrzeć..często ludzię nawet nie zastanawiają się czym do końca jest brzydota..widzą kogoś kto nie jest w ich guście i myślą"ale brzydal"czy to dobre pojmowanie tego zjawiska?przecież tak naprawdę każdy z nas ma w sobie coś pięknego..a brzydota jest tylko wymysłem nas wszystkich..ważniejsza od brzydoty wizualnej jest brzydota duszy..charakteryzuję się przede wszystkim nie samym wyglądem ale uczuciami jakie w sobie ma..brzydotą duszy jest nienawiść do drugiego człowieka,niechęć do ludzi,zwierząt a nawet natury..
BRZYDOTA?-TYLKO NA ZEWNĄTRZ.. Możliw,że każdy z nas ma w sobię brzydote..jeden bardziej inny mniej..bo przecież brzydota mogą być nasze wady..które przecież kryją się często w naszym wnetrzu..bo to co brzydkie staramy się zakryć,zasłonić tak aby nikt tego nie zauważył dlatego tak często udaję nam się zakamuflować brzydotę duszy..gorzej z tą wizualną bo widać ją na pierwszy rzut oka..często jest jednak tak,że to co piękne jest w środku..że aby to odkryć musimy poznać tą drugą osobę,zaprzyjaźnić się z nią..po dłuższej znajomości widzimy jaką piekną duszę ma ten człowiek jak opakowanie może zmylić każdego z nas..przestańmy oceniać wkońcu ludzi po pozorach..nie róbmy niczego co mogłoby ich zranić nie przyklejajmy im etykietki z napisem"Brzydal"tylko dlatego bo ma nie takie rysy twarzy czy źlę dobraną fryzurę..spróbujmy poznać jego wnętrze,wejdźmy w tajniki jego duszy..dajmy pokazać mu piękno jakie nosi w sobie..nie skreślajmy go już na wstępie ze względu na mało atrakcyjny wygląd..to takie prostackie i mało ambitne..i pamiętajcię,że nie ma ludzi brzydkich są tylko ci nie w naszym typie... Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Ideał?..-nie dziekuję..
23:57, 18.05.2007
.. 20 komentarz(e)
.. Link
Ideał...czy istnieje?czy jest chociaż na świecie jeden ideał?często chcielibyśmy być idealni..ale wydaję mi się ,że mówimy tak tylko dlatego bo nie wiemy dokońca kim jest ideał..czy jak wszyscy na świecie byli by tacy idealni to ten świat miałby w ogólę jakiś sens?wszystko było by takie oczywiste,pojęcie wad zniknęło by z naszego języka bo przecież ideał nie ma żadnych niedociągnięc..czy w ogólę kiedykolwiek udało by się wykreować,osiągnąć ideał?przecież dla każdego z nas znaczy on co innego..każdy ma inne gusta..to co dla mnie jest idealne dla kogos może być totalną porażka..dlaczego ludzie tak dążą do swoich ideałów często nie wiedząc co one do końca oznaczają..jakie są i czy dadzą nam jaką kolwiek satysfakcję..a może ideał to coś co wcale nie jest takie wspaniałe,niepowatrzalne?może oprócz zalet ma też wady...może idealność polega na równowadze między złem a dobrem..człowiek idealny jak to pieknie brzmi..dla mnie nie znaczy to nic innego jak człowiek cybork..nigdy się nie mylący,zawsze świetnie przygotowany,nie popełniający błedów..idealny pod każdym względem..a zarazem nudny jak żaden inny..czy jeżeli nie dązymy do żadnych ideałow tzn że jesteśmy mało ambitni?czy to przejaw naszej próżności?..a może to świadczy o trzeźwości naszego umysłu?..piękne jest właśnie to,że nie wszystko w naszym życiu jest tak oczywiste,że po ziemi nie chodzą same ideały,które nie popełniają błedów i we wszystkim są najlepsi..wspaniałością jest to,że każdy ma swój wymarzony ideał do którego nigdy tak naprawdę nie uda mu się w życiu dojść..że mamy marzenia,plany,cele niektóre uda nam się zrealizować, innych nie..zawsze pozostanie w nas nutka niedostytu,tajemniczości..bo przecież najgorsze w życiu jest to co najbardziej oczywiste co widać gołym okiem..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Wybór należy do ciebie..
20:59, 17.05.2007
.. 18 komentarz(e)
.. Link
Wybór...sytuacja wyboru jest znana każdemu z nas..codziennie setki razy dokonujemy drobnych ale jakże często ważnych wyborów,w życiu wielokrotnie stajemy w sytuacjach bardzo istotnych życiowych wyborow..i czesto jestesmy swiadomi,że od tego własnie bedzie zalezeć nasza przyszłosć..nic więc dziwnego ,że motyw wyboru czesto poruszali w swoich utworach znani pisarze,poeci..bo przecież jest to coś nadzwyczaj normalnego..nie ma chyba człowieka ,który w swoim zyciu nigdy nie podejmował jakiegoś wyboru..jedni stoją przed wyborami niezwykle ważnymi inni mniej istotnymi ale mimo wszystko są to wybory..wybory które świadczą o nas samych..ale czy są one nam potrzebne?czy nie lepiej żyć sobie spokojnie i nie podejować żadnych decyzji?po co mieć potem wyrzuty sumienia i żal do samego siebie?..po co zadręczać się złymi wyborami naszego życia ktore sami wybraliśmy..nieraz stawałem przed waznymi wyborami..wybaczyć i żyć w tym piekle?czy też zostawić i życ tylko wspomnieniami..sam nie wiem co gorsze..dziś jak patrze na to z perspektywy czasu mysle sobie że jestem głupcem..że przez swoje mało trafne wybory nie mam szans na normalne zycie..na zycie w spokoju..na zycie szczęśliwe..ale kogo tu obwinać jak nie tylko samego siebie..miałem przecież wybór..mialem dwie drogi..wybrałem to gorsze..swiadomie skazałem sie na taki los..nie ma się co rozwodzić spieprzyłem!..ale czy znaczy to że już zawsze wszystko będe chrzanił?czy nie umiem podejmować trafnych wyborów?...myślę,że jakie decyzję podejmujemy nie zalezy tylko od nas samych..ze to nie tylko rozzum jest wazny..główna rolę często graja w tym przeczucia,intuicja..jakiś wewnetrzny głos podpowiada nam co powinniśmy robić..czy więc tylko im powinnismy zaufać?..czy w ogóle warto podejmować jakiekolwiek wybory?no i czy w ogolę jest to mozliwe?czy mozna zyć bez podejmowania decyzji dotyczacych wielu sfer naszego życia?jesli tak to czy nasze zycie będzie miało wtedy jakikolwiek sens?... tutaj było zdjęcie -> usuwam je zgodnie z prośbą jednego z komentujących i przepraszam ..smutne wspomnienia..
02:33, 16.05.2007
.. 7 komentarz(e)
.. Link
Waleczne sny... Był mrok...jakies glosy slychać było w oddali... to byli oni!-przyjaciele wspaniali.. tak bardzo płakali,trzymali mą rękę ja chcialem sie zbuzić... nie moglem musialem przetrwac tą mękę chciałem sie odezwać,dać im znak nie było to możliwe,musiałem trwać w mych snach snach jakże obcych- morza szum,ptaków śpiew-nie to nie piosenka to byl mój sen... sniłem długo,meczyłem się lecz sny wciąż powracały,musialem przeżyć je, musialem przetrwać przecież obiecałem to im w wojownika sie zmieniłem i z calych sił walczyłem uśmiech w duszy mialem i z czołem podniesionym trwałem tak jak im wszystkim obicałem... diablo
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Kariera = nienawiść..
23:50, 15.05.2007
.. 16 komentarz(e)
.. Link
Kariera..to słowo w obecnych czasach często można usłyszeć..wszyscy teraz robią kariere,wzbijają sie na same szczyty,biorą udział w tym całym wyścigu szczurów..czasem obserwując ten cały syf zastanawiam się po co to wszystko?czy warto tak bardzo poświęcać się dla kasy,awansów,miejsca na rynku?przecież cierpią na tym bliscy,dom staję się dla tych wszystkich karierowiczów hotelem,a domownicy gośćmi sąsiednich pokojów..to kolejny nałóg w jaki możemy wpaść..z czasem nie liczy sie dla nich nic prócz obligacji,finansów,zysków..zatracając się w tym świecie materializmu,ozięblości..nie myślą o rodzinie ,o dzieciach..a przecież one tak bardzoi cierpią,tak bardzo przezywają to wszystko...z czasem pogrążeni w świeci swych chorych ambicji zapominają o tym co naprawdę ważne..nie wiedzą nic na temat życia swoich dzieci,ich marzeń..nie znają nawet zbyt dobrze ich charakterów..nie wiedzą co lubią a czego nieznoszą,jakie mają plany ani co siedzi w ich głowie..stają sie tak obcy dla siebie ,że z czasem przeradza się to w nienawiść..nienawiść dzieci,żony..wszystko zaczyjna się sypać a oni udają,że nie wiedzą dlaczego,nie są bowiem w stanie nic zmienić bo nadal ważna jest kariera..ważne są pieniądze mimo iż konta w bankach są już pełne..po co to wszystko?czemu kariera tak łatwo manipuluję ludźmi,zmienia ich..sprawia,że stają się marionetkami w jej rękach..to wynika głównie z siły charakteru ludzi..nie potrafią się oni przed tym nałogiem bronić ..dają się wciągnąć w wszystko bez pamięci..zapominają o wartościach najważniejszych,zapominają o rodzinie,przyjaźni,miłości..nie potrafia powiedzieć STOP!nie umieją powiedzieć NIE!..oczywiście nie wszyscy ale tacy również się zdarzają..także nie dajcie sobą zawładnąć,nie pozwólcie aby to kariera kierowała waszym życiem..nie każcie płakać swym bliskim,nie zmuszajcie do tesknoty waszych dzieci..bo one tak bardzo przecież teskną..tesknią równocześnie nienawidząc was...dlatego też...nienawidzę Cię ojcze!...
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Zbuntowanym być..
02:42, 14.05.2007
.. 24 komentarz(e)
.. Link
Bunt..którz z nas go nie przeżywał w swoim życiu,niektórzy mają swój bunt już za sobą inni jeszcz przed a dla niektórych wciąż on trwa..dla mnie chyba też..bunt dotyka najczęściej ludzi młodych jest to tzw.młodzieńczy bunt..nie umiemy a nawet nie chcemy przyjąć norm i porządku świata,często nie zgadzamy się z tym co próbują narzucić nam inni ludzie,nasi rodzice czy nauczyciele,chcemy mieć własne zdanie na każdy temat i nie zważamy na to co sądzą o nas inni..i to jest właśnie super!bo przecież nie tylko młodzież się buntuję-ilu artystów epok minionych w swoich dziełach wyrażało swój ogromny bunt przed rzeczywistością,ma on bowiem sankcjonować własną niezdolnośc do tworzenia dzieła które poruszy społeczeństwem,odbiorcami..bunt artysty szczególnie awangardowego,może odnosić się w pierwszej kolejności nie do świata realnego ale wcześniejszej sztuki,być gwałtownym sprzeciwem wobec jej języka,stylu,treści jaką opisuję..myślę ,że i bunt młodociany i artystyczny są podobne- jest to swoje wyrażanie poglądów na własny temat,nie danie pochłonąć się utworzonej już formie,to pewien sposób kreowania samego siebie,swojej rzeczywistości oraz norm w jej występujących..dla mnie bunt to coś wspaniałego bo wyraża pewną wolność własnych przekonań a także odwagę w wyrarzaniu ich..to bardzo wiele..dzieki temu człowiek poznaje samego siebie..mysle ,że nikt z nas nie powinien nigdy bronić się przed własnym buntem..nie ukrywać swoich mysli,uczuć..tylko dlatego że tak wypada!..to przecież nasze życie i mamy prawo przeżyć je po swojemu..a bunt jest jedna z form które nam w tym pomogą..buntowanie sie nie jest złe to poszukiwanie samego siebie w świecie wymyślonych już dawno norm..przecież gdyby nie bunty innych ludzi epok minionych świat ciągle wyglądałby tak samo..jakże byłby nudny i straoświcki..to dzięki temu właśnie,że potrafimy sie buntować i pokazywać nasz bunt światu mamy szanse na odmienienie tego wszystkiego wokół..tylko przeciwstawiając się rzeczom które nam nie odpowiadają mamy szanse je zmienić..także nie bójmy się buntować,pracujmy nad sobą i swoim charakterem,ubierajmy sie tak jak sami to czujemy,nośmy kolorowe skarpetki gdy wszyscy będą nosić czarno-białe,miejmy swój własny,wymyślony przez siebie image,zawsze mówmy to co powiedzieć chcemy i róbmy to co zrobić byśmy chcieli bo przecież oryginalność jest taka wspaniała...
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Pięknem dla mnie jest...
23:40, 13.05.2007
.. 8 komentarz(e)
.. Link
Piękno..jest przede wszystkim kojarzone z kategorią estetyczną,rodzajem estetycznego ideału..pojęcie piękna wciąż pozostaję przedmiotem sporów nie tylko filozofów,estetyków ale zwyczajnych ludzi z różnych sfer społecznych..no bo co tak naprawdę oznacza piękno?jest to coś miłego,coś co podoba sie nam i wzbudza w nas pozytywne odczucia,emocję..ale przecież każdy człowiek jest inny..mamy przecież inne gusta,co innego przykówa nasz wzrok,wzbudza odraze czy chociażby interesuję nas..inaczej też pojmujemy pojęcie piękna..inne rzeczy są piękne drugie zaś nie..ale tylko dla nas..inni przejdą obok tego obojętnie nie zwruciwszy na to uwagi a zatrzymają się przy czymś czego my nawet byśmy nie zauważyli..
No i wreszcie które piekno jest tym właściwym?czy to piękino zewnetrznę,które widać na pierwszy rzut oka czy może to co jest w nas..to co tkwi głęboko co ujawnia się dopiero przy bliższym poznaniu się..wielu z nas odrazu odpowiedziało by,że to co wewnatrz nas,że to właśnie sfera duchowa jest pieknem człowieka a nie jego wygląd ale czy zawsze tak jest?czy zawsze mocno trzymamy sie tych zasad?czy nigdy nie oceniamy nikogo po wyglądzie?nie mówimy"ale brzydki" lub "ale przystojny"?patrzymy na zewnetrzne piękno..czy więc jeśli ktoś jest mało atrakcyjny to nie ma szans na ujawinienie innym swojego wewnetrznego piekna?tylko dlatego,że nikt do niego nie podejdzie bo jest mało interesującą postacia,bo jego zewnetrzny wizerunek nie jest dość intrygujący...z powodu takiego zachowania często nie poznajemy tych właściwych ludzi..tych których dusza jest jakże barwna i bogata..jakże zachwycające jest ich piękno wewnętrzne..piękno przecież to nie tylko to co odrazu można zobaczyć ale przede wszystkim to co jest tajemnicze,czego nie widać na pierwszy rzut oka.co kryję się gdzieś głęboko w duszy..nie róbymy tego!bądźmy bardziej ambitnymi ludźmi,chciejmy poznać to co jest skryte w nas..nie traktujmy się pobieżnie bo przecież możemy odkryć prawdziwe piękno w kimś kto nie przyciaga naszej uwagi..bo nie "opakowanie"się liczy a to co jest w środku... Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. ..Coś za coś..
02:58, 12.05.2007
.. 14 komentarz(e)
.. Link
Interesowność...jakże to okrutnie brzmi:/coz ona oznacza?dlaczego tylę jej w nas?dlaczego nie możemy pomóc komuś tylko dlatego,że potrzebuję tej pomocy a nie dlatego ,że będzie płynęła z tego jakaś korzyść..coś za coś..znowu przykład zaburzonego ludzkiego odruchu,człowieczeństwa które zagubiliśmy gdzieś po drodzę..oraz nasza bezsilność..aby bronić się przed tym,żeby nie dać wciągnąć się w to wszystko..jeśli masz pieniądze to i są przyjaciele,nie mówi oczywiście ,że wszyscy przyjaciele są interesowni i liczą tylko na nasze korzyści..moi napewno tacy nie są nieraz mi to udowodnili..ależ ile ludzi na mej drodzę oczekiwało "zapłaty"za wszystko co dla mnie zrobili..dlatego też teraz jestem ostrożny..po co przyzwyczajać się do ludzi,którzy nie są tego warci?którzy chcą tylko jednego..ze zjawiskiem interesowności spotykamy się niemalże wszędzie..ciąglę oczekuję się od nas czegoś wzamian..a gdzie miłość,przyjaźń,pomoc gdzie te prawdziwe wartości ,które są przecież tak piękne..interesownośc staję się bowiem z czasem nałogiem ludzie nie potrafią zrobić czegoś z dobrego serca..zreszta wszedzie też interesowność jest rozpowszechniana..jeśli zatrudnisz niepełnosprawnego to twoja firma będzie miała full korzyści z tego,jeśli dasz datek na biednych dostaniesz również coś w zamin,nawet idąc do kościoła musisz dać na ofiarę,niby to datek własnej woli ale jesli jednak taki incydent jest wpisany w pożądek mszy to do czegos on prowadzi..również jest to odmiana interesownośc,czujemy się jakbyśmy musieli płacić za to,że uczestniczymy w nabożeństwie,jakbyśmy płacili Bogu za jego łaskę..a może i za jego cierpienie za nasze grzech?..ja to czasem tak pojmuję.. cos za cos-wszedzie tego pełno...żadko kiedy można spotkać ludzi bezinteresownych ale na szczęście sa jeszcze grupy ludzi w których wartości odgrywają ważna rolę w ich życiu i takich ludzi życzę wam i sobie..żebyśmy nigdy nie musieli zawodzić się na kimś tylko dlatego,że za jego pomoc,dobroć oczekuje od nas różnego rodzaju zapłaty..bo przecież to tak mało ambitne podejście,a nas ludzi stać na więcej..bo do czego doprowadzi nas tak prymitywny tok myslenia?..
Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować.. { Poprzednia strona } { Strona 1 z 2 } { Następna strona } |
O mnieMój profil Archiwum Przyjaciele Mój album zdjęć LinkiPajacyk-pomóż dzieciomPolska akcja humanitarna Interia Wirtualna Polska Forum wierszoszepty zaprasza Ostatnie wpisy....><><........ nic nie znaczący wpis... bo o "Nas"...heh ......:* ()()() ...><... ....<>.... ruchomy bezruch... <...> ...<>... ..za plecami terażniejszości >:> <<>> Miłość...i wszystko jasne a zarazem nie wiadomo nic... Ostatni dzień 2008 roku... hm... ... ... <...> ...rozumiesz? .. pierwsze miejsce w "comiesięczniku czwartym " .. ..Noc z pierwiastkiem erotyki.. ..:p.. .:*:*.. ..rok za mną.. ;) i trochę radości z tego faktu ;D (nie)samotny dom Dla Ciebie Mamo... ..jest i czas na uśmiech:).. ..;;.. ..Dla Daniela..:* Wpis poświęcony w całości Michałowi..[*]1982-2008 [*] ... ..kolejny sylwester..kolejna nadzieja.. ..życzę Ci..czegoś innego niż temu obok:).. ..cichosza.. ----- ;(( ..przyjaciel wiatr.. ..krzywdy jakich wiele.. ..>>.. ..nocne życie.. Zwyciężać..ale jak? ..;(((( rodzina wspaniała sprawa ale czy idealna?.. >...< ..nasz czas.. ..zwiąż mnie na zawsze.. ..<>.. ..wierzysz?.. ..cel w realia zmienić.. ..przemijania czas.. <...> ..przetrenowanie?.. ..życzliwość duszy.. ..słów tysiące.. ..... ..blękit.. ..ciepło domowego ogniska.. ..nasz egoizm.. ..yh ..Tęsknota-częsty zwiastun miłości.. ..tajemnicze zycie.. ..Nie chciałeś nigdy.. ..Odrzuconym być.. ..załamka:(..dlatego robie przerwe...;(.. ..tak niedostepne a jednak tak bliskie.. ...upragniony i wyczekiwany wypad z paczka..pełen luz..kolejny wpis po powrocie..oby tylko bylo dobrze..pozdro.. ..myślę,że.. ..prowincja-ten piekniejszy świat.. ..zimna wojna.. ...eh... ..Kłótnia..hm.. ..Fałsz?.. ..senny,koszmarny swiat.. ..niestety to już tylko przeszłość.. ..nie potrafie żyć bez pisania.. ..czas sie pożegnać-przepraszam i proszę o wybaczenie.. ...po co?.. ..siła-tego nam właśnie trzeba.. ...wystaw sobie ocene.. ..ludzie o dwóch twarzach.. ..mądrość..możesz znaleść ją na ulicy.. ...hm... ..Chamem być.. ..Przeznaczenie-prawda czy fałsz?.. ...manipulacja człowieka... ...kiedyś...dziś... ..prezenty-fajna rzecz jesli... ...niemy krzyk... ..kto potrafi wybaczać jest człowiekiem wielkim.. ..szanuj innych i siebie.. ..sens..po co?.. ..witam po kilkudniowej przerwie..chodz serce krwawi a dusza boli..juz czas by wrocic.. Przepraszam ..dla ciebie-o tobie.. ..zdradzić tak łatwo.. ..dotykaj tylko wtedy kiedy ja tego chce.. ..Ludzka zawodność.. ..Życie - to boli.. ...wspomnij czasem... ... ..Dojrzałość tylko naturalna.. ..biernym być... ..brzydkim być..co to znaczy?.. ..Ideał?..-nie dziekuję.. ..Wybór należy do ciebie.. ..smutne wspomnienia.. ..Kariera = nienawiść.. ..Zbuntowanym być.. ..Pięknem dla mnie jest... ..Coś za coś.. Przyjacieleszukajacyszczesciarafal15 kwiatuszek krzyrzak69 Smutek anonim czesterek88 gucia13 mirza Kuzyneczka nieznanaaa obled kinga16 moncia Blackowa jaga63 Bloodyant moniul21 gamrowska szazs NieziemskaZlosnica |