Anielskie piekło...

rodzina wspaniała sprawa ale czy idealna?..

23:55, 13.09.2007 .. 20 komentarz(e) .. Link
Rodzina..w życiu każdego człowieka odgrywa ważną rolę..w niej człowiek żyję,wychowuję się,zdobywa doświadczenia,kształtuję charakter,osobowość,tworzy własny system wartości..z rodziną jesteśmy związani przez całe życie najpierw odgrywając role dzieci a potem rodziców,dziadków itd..rodzina to bliscy którym zawsze możemy zaufać i liczyć na nich..którzy zawsze staną po naszej stronie..pomogą nam i zrozumieją nas..a przynajmniej tak to powinno wyglądać w praktyce a nie tylko w teorii..czy zawsze możemy liczyć na naszych krewnych?..czy nie jest tak,że to często rodzinie nie jesteśmy w stanie powiedzieć naszych największych problemów i wyznać naszych najgłębszych  tajemnic?..czy nie zdarza sie tak,że to bliscy są osobami których najbardziej się wstydzimy i ukrywamy przed nimi swoje uczucia dotyczące zarówno ich jak i osób trzecich?..niestety w wielu rodzinach brak tej wielkiej szczerości i bliskości..dlaczego?..co jest tego przyczyną?..


..strach przed swoimi najbliższym a głównie przed ich reakcją na wiele naszych problemów i kłopotów powoduję,że rodzina iż oznacza bliskość nie ma z nią zbyt wiele wspólnego..często bowiem bliskość ta oznacza tylko bliskość fizyczną,wspólny dom,obiadki i wakacje raz do roku..brak tej niezwykle silnej i trwałej więzi dusz..ludzie boją się ujawnić często swoich odczuć,zmartwień,pragnień przed rodziną bowiem ta jest tak naprawdę zbyt blisko..ale tylko fizycznie..ileż razy wolimy powiedzieć o najgorszych sprawach znajomym,ludziom zupełnie obcym gdzieś na czacie czy koledze przez sms..dlaczego?..bo nie łączy nas z nimi tak wiele jak z rodziną..nie łączy nas wspólna historia,wspólna przeszłość..nasza więź emocjonalna nie jest tak głęboka jak z naszymi bliskimi..często jest tak,że im człowiek bardziej nieznajomy tym więcej w nas odwagi do zwierzeń..nie boimy się jego reakcji bo nie znamy go niemalże wcale,mimo to chcemy mu opowiedzieć o tak wielu sprawach..o sprawach często bardzo ważnych..może to stare powiedzenie iż z rodziną wychodzi się najlepiej tylko na zdjęciach ma w sobie sporo prawdę i nieprzemijającej mądrości?..

Prawa autorskie tekstu zastrzeżone,prosze nie kopiować..
Skomentuj

hm.

07:36, 14.09.2007 .. Komentował: impenetrable
Tak.. masz sporo racji.. Ciekawe, że z pokolenia na pokolenie dzieci są coraz gorsze, natomiast rodzice coraz lepsi, a więc z coraz gorszych dzieci wyrastają coraz lepsi rodzice...
Bez względu na to, jak bardzo rozgrzany jest niedopałek, wyjęty z ognia, szybko gaśnie. Bez względu na to, jak bardzo mądry może być człowiek, będąc daleko od swoich bliskich, nigdy nie zdoła zachować swojego ciepła i płomienia swojej miłości.
Dzieci zaczynają od tego, że kochają swoich rodziców. Po pewnym czasie sądzą ich. Rzadko kiedy im wybaczają. Konflikt, który tkwi w samej strukturze grupy rodzinnej, wynika stąd, że młodzi chcą się z niej wydostać, a starzy pragną ich w niej zatrzymać.
Dom rodzinny jest zwykle miejscem, gdzie wyładowuje się nagromadzone w ciągu dnia urazy. Jest miejscem oczyszczenia, w którym można pozwolić sobie na więcej niż poza domem - jakos nie potrafie w to do końca uwierzyc...
Trafna notka, pozdrawiam.:))

Komentarz bez tytułu

14:31, 14.09.2007 .. Komentował: Pansy
Nom...rodzina....
czasem..lepsza..czasem..gorsza..ale..zawsze..jakaś...
:*
Pozdrawiam..trzymaj..się..i..wpadnij..do..mnie:)

Komentarz bez tytułu

22:08, 14.09.2007 .. Komentował: pyziunia
dzięki za pomoc :*
kone właśnie mi chodziło o konam ale nie umiałam tego odmienić dzięki że mnie poprawiłeś teraz mam wiersz bez błędów :D

Komentarz bez tytułu

22:16, 14.09.2007 .. Komentował: Ssarruniaa
w mojej rodzinie wspólne obiady to już daleka przeszłośc . No oczywiście kiedyś tak było ale to już mineło,niewiem dlaczego tak się stało może to moja wina.....
dobra niebęde się rospisywać wpadnij do mnie :)


Komentarz bez tytułu

22:24, 14.09.2007 .. Komentował: pyziunia
To znowu ja :D
Piękny wpis. Zawsze piszesz prawdę. Rodzinie ciężko powiedzieć cokolwiek. Dlaczego tak jest? Ciężkie pytanie. Każdy może sam sobie je zadać i odpowiedzieć na nie sam sobie. Hmmm... piszesz wiele prawdy w tym że do znajomych nam łatwiej powiedzieć nasze problemy, odczucia, załamania i radości. Ale czy nie powinno być na odwrót ? Może czas sprobować ? Przemyśle to może warto :) Pozdrawiam :*

prawda...

22:47, 14.09.2007 .. Komentował: effik
dużo prawdy zawartej jest w tej notce... w ogóle świetnie piszesz, postaram sie wpadać jak najczęściej. A rodzina... swoją kocham i mimo wszystkich spięć nie chciałabym innej...

Komentarz bez tytułu

02:02, 15.09.2007 .. Komentował: czesterek88
oj diabelku rodzina hmm moja nie za bardzo udana ,moi rodzice sie rozwiedli w tym roku,nie bylo to wcale przyjemne przezycie dla mnie ale coz to w koncu ich sprawa...ale masz racje czesto nie mowimy o naszych problemach "tym najblizszym"sama wiem to po sobie,wole pogadac z przyjaciola niz z rodzicem o moich klopotach.Im bardziej kogos znamy tym mniej chcemy mu sie zwiazac!! marzy mi sie taka rodzina ktora siada razem przy stole i omawia caly wspolny dzien,taka ktora wspolnie spedza wakacje i cieszy sie z tego ze sa razem...taka rodzina idealna ale takich chyba juz w tych czasach niestety juz nie ma...

***
co do wiersza i zazdroszczenia..to oj nie ma czego...ja w irlandii on w polsce,pozneij ja w jeleniej on we wrocku,super kolega i tyle nic wiecej...wiersz daje do myslenia wiem,ale hmm wole jakos za bardzo nie wglebiac sie w jego tresc bo moga pozniej pojawic sie kolejne rozczarowania...

bardzo fajnie piszesz,te tematy itp dobrze ci to idzie podziwiam:)

...W domach z betonu...

08:34, 15.09.2007 .. Komentował: Mia
Na zdjęciach puste miejsca, wszytsko zdaje sie dalsze niz bliższe.
<br>Rodzinne relacje sa bardzo ważne,jednak pytanie jakie one są? Jaka jest moja rodzina?
<br>kiedyś ... " nasze drogi pocięte schodza się spowrotem"

Komentarz bez tytułu

12:46, 15.09.2007 .. Komentował: moncia
z rodziną zawsze wychodzi się najlepiej na zdjęciach... uśmiechnięci często fałszywie :/ a chyba z własną rodziną nie ma się tego bliskiego kontaktu tak jak to właśnie napisałeś z powodu ich reakcji a także tego że im więcej rodzice wiedzą złego o nas samych to mogą nam tę wolność ograniczyć a jak dobrze wiemy nikt nie lubi być ograniczany :/ w sumie też mówią że zakazany owoc najlepiej smakuje :P

niestety

13:27, 15.09.2007 .. Komentował: *Patryk*
To prawda ludziom najbliższym ciężej powiedzieć jest prawdę.Boimy się nie tylko ich reakcji ale również nie chcemy zawieść ich oczekiwań,wiem coś o tym.Oni są z nami tak silnie związani,że obawiamy się ich odrzucenia.Tak jak napisałeś łączy nas więź ale zupełnie inna,bardzo specyficzna.Często nie mówimy o rzeczach które trapią nas najbardziej,wstydzimy się bo przecież to im co dzień będziemy musieli spojrzeć w oczy,będziemy żyli ze świadomością że oni wiedzą o tym co czujemy,co myślimy.Dziwne i zaprzeczające sobie ale prawdziwe.Wpis naprawdę dobry i chyba dość przemyślany.Diablo nie martw się,nie musisz nic mówić,ja wiem wszystko:(Ale nie poddamy się!będziemy walczyć i wygramy-nie ma innej opcji!Pozdrawiam Cię słodki

Rodzina...

16:38, 15.09.2007 .. Komentował: Smutek
...dla mnie nie ma domu, tam gdzie sie mieszka, lecz tam gdzie jest serce... dla mnie rodziną nie są ci, z którymi łączą nas więzy krwi, jeśli nie łączy nas nic więcej...
<br>
<br>Dla mnie ona jest rodziną... bo jest między nami coś niewidzialnego, choć nigdy nie będziemy do siebie należeć... ale w jej ramionach odnajduję bezpieczeństwo i spokój... w jej ramionach odnajduję dom...
<br>
<br>Dla mnie rodziną jest grupka ludzi, którzy wiedzą i są zawsze ze mną... i nie potępiają mnie nawet jeśli nie podoba im się to uczucie... bo dla mnie domem i rodziną są ci, którzy są... nieustannie i pomimo... nie wiem jak długo, ale w zasadzie każdy z nas jest wędrowcem i bezdomnym na tej ziemi, jeśli się głębiej zastanowić...

Komentarz bez tytułu

16:39, 15.09.2007 .. Komentował: sl0noeczk0
ja nie lubię się zwierzać rodzinie, wolę to powiedzieć przyjaciółce, czy przyjacielowi... nie wiem dlaczego tak jest. a poza tym mam z rodziną dobry kontakt. rozmawiam z nimi, wygłupiam się, ale te rozmowy są na błahe tematy...

A czemu?

16:42, 15.09.2007 .. Komentował: Smutek
A czemu sie boimy przed najbliższymi być otwarci... bo oni często traktują nas jako niezniszczalną i trwałą część swego życia... mają jakiś ustalony nasz obraz i nie chcemy ich zawieść, zniszczyć tego obrazu... a czasem samych siebie nie chcemy rozczarować... łatwiej całkiem obcemu człowiekowi wykrzyczeć historię swego życia niż najbliższemu powiedzieć "kocham"... bo z obcym nic nas może nie połączyć, nie zmieni o nas opinii, bo może już nigdy go nie spotkamy... a bliscy? Może boimy się ich stracić... a najbardziej boimy się właśnie ich odrzucenia!

ach rodzina...

19:52, 15.09.2007 .. Komentował: motylek
"Rodzina, rodzina, rodzina, ach rodzina.
Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest,
Lecz kiedy jej nima
Samotnyś jak pies"
Tak spiewa Kabaret Starszych Panów.I muszę przyznac ze tak właśnie jest czesto nie doceniamy rodziny gdy ja mamy...
Ja naprzykład nie mam blizszego kontaktu z rodzicami. Rano wstaje i wychodzę wracam ide do siebie a potem spac. Nawet nie rozmawiamy. Nie potrafie z nimi rozmawiać. Jeśli juz dochodzi do wymiany słow to jest to kłutnia:( Ale nie wyobrazam sobie chwili kiedy tych kłutni mogłoby zabraknac......


...

21:39, 15.09.2007 .. Komentował: gwiazdeczka77
Rodzina jest dla mnie najważniejsza ponad wszystko mimo tego ze nie jest udana... ale coz, rodzicow sie nie wybiera, ich sie tylko ma ale i tak bardzo ich kocham...
pozdrawiam...

Ehh..

21:01, 16.09.2007 .. Komentował: TouchMyLove
Czytając to moglabym stwierdzić,że życie nieraz dało Ci dobrze po kościach,ale nie jestem tego pewna...co do rOdzinnego obrazka to masz racje..czasem lepiej opowiedzieć coś komus calkowicie obcemu,niz najblizszej Ci osobie...Mowi sie,że w domu,wsrod rodziny jest najlepiej,ale czy zawsze mozna zlapac wspolny temat..chyba nie..Kazdy ma w sobie jakies wady...jakies braki,ktore trzeba zapełniac...Jakby nie bylo,to poznajemy sie od najmlodszych lat..ale i tak nie znamy sie do konca..

Dzieki za pierwszy kOmentarz..zawsze mozna powiedziec sObie "no i ciaach" i uwierz,ze poczujesz sie lepiej...wystarczy znalezc ten kOncept na zycie...wystarczy pogadac z kims calkiem innym,by dostrzec,ze tak naprawde jest ok,bo nie tylko zle rzeczy istnieja;)
Pozdrawiam i zapraszam ponownie do mnie,choc nie wiem kiedy znow cos napisze:)


Rodzina

21:53, 16.09.2007 .. Komentował: Rayan.G
Rodzinna miłość

Naprawdę powinniśmy wszyscy zrozumieć, że miłość rozpoczyna się od rodziny.
Każdego dnia coraz bardziej zdajemy sobie sprawę, że w naszych czasach największe dramaty mają swoją przyczynę właśnie w rodzinie.

Coraz bardziej brakuje nam czasu na spoglądanie sobie w twarz, na przekazywanie sobie pozdrowień, na dzielenie się ze sobą chwilami radości, a jeszcze bardziej na to, by móc ofiarować to, czego najbardziej potrzebują od nas nasze dzieci, to czego mąż oczekuje od żony a żona od męża.

I tak, z każdym dniem należymy coraz mniej do naszych rodzin a nasze wzajemne relacje są coraz bardziej ograniczone.

A teraz osobista refleksja. Niedawno przyjechała tu z wizytą pewna liczna grupa amerykańskich profesorów.

Zapytano mnie:

- Proszę powiedzieć coś, co może się okazać pożyteczne.

Powiedziałam im:

- Uśmiechajcie się do siebie wzajemnie. Wydaje mi się, że powiedziałam to z nadmierną powagą. Jeden z profesorów zapytał mnie:

- Czy jestem zamężna? Odpowiedziałam mu:

- Tak, uśmiechanie się do Jezusa jest czasami bardzo trudne; ponieważ dociera do osoby, która bardzo wymaga.

Wydaje mi się, że miłość rozpoczyna się właśnie tutaj: w rodzinie.




(Matka Teresa z Kalkuty)



Komentarz bez tytułu

21:42, 21.09.2007 .. Komentował: Kuzyneczka
Tak rodzina jest w naszym życiu ważna rodzina to nasz start w życiu. Jezeli chodzi o mnie to ze swoich problemów zwierzam się tylko przyjaciółkom i kuzynce, własciwie to tez rodzin aale dalsza a jeżeli chodzi o rodziców to dowiadują sie o tym ostatni. Najpierw są przyjeciele (później czasami cała szkoła no takie mam niektóre przyjaciółki:(), blog a na końcu, albo najczęściej wogóle rodzice> A tak nie powinno być!! Ale mam wrażenie że mama nie zrozumie mnie tak dobzre jak koleżanka i tu wychodzi różnica pokoleń. Jestem pewna że źle by mnie zrozumiała i nie porasdziła ona tego nie pzrerzyła nie wie jak teraz jest w szkole i w innych miejscach nie wie jacy sa ludzie więc jeżeli chodzi o mówienie o wszystkim niestety to sie nie zmieni może poprostu nie mam odwagi :(

rodzina

11:25, 12.10.2007 .. Komentował: Blackowa
Sama mam notke o rodzinie ;) Prawda jest taka, ze coraz mniej jest rodzin, w ktorych najwieksza wartoscia jest milosc... w dzisiejszych czasach wazniejsza wartoscia od milosci sa pieniadze i bieg za nimi. Dlatego w sporej ilosci rodzin uklad jest conajmniej dziwny, gdzie dzieci wiadza rodzicow tylko przy obiedzie w niedziele -15 min. Oprocz pieniedzy i klotni o nie... wystepuje stres... napiecia, ktore przekladaja sie na relacje miedzy czlonkami rodziny. Dzieci unikaja rozmow z rodzicami, twierdzac, ze oni i tak sa zdenerwowani i boja sie porozmawiac z nimi. Wola (jak slusznie zauwazyles) napisac smsa czy wygadac sie przed obcymi ludzmi na czatach czy na gg. Zyje nadzieja, ze kiedys sie to zmieni...

:)

22:27, 13.02.2009 .. Komentował: Alice
cóż..
Rodzina to osoby, których nikt nie chce rozczarować...
Bo przecież nie uwierzymy, że najwspanialsza/y córeczka/tatuś/synek/mamusia mogliby mieć takie problemy... to przecież niemożliwe!

każdy ma swoją granicę i nie chce jej przekraczać.
z reszta rodzina nawet nie powinna wiedzieć o wszystkim...to niezdrowe :)

{ Poprzednia strona } { Strona 49 z 129 } { Następna strona }

O mnie

Strona główna
Mój profil
Archiwum
Przyjaciele
Mój album zdjęć

Linki

Pajacyk-pomóż dzieciom
Polska akcja humanitarna
Interia
Wirtualna Polska
Forum wierszoszepty zaprasza

Ostatnie wpisy

.....<.....
><
...;...
"ktoś musi"
tak.....
........
....><><.....
...
nic nie znaczący wpis... bo o "Nas"...heh
......:*
()()()
...><...
....<>....
ruchomy bezruch...
<...>
...<>...
..za plecami terażniejszości
>:>
<<>>
Miłość...i wszystko jasne a zarazem nie wiadomo nic...
Ostatni dzień 2008 roku...
hm...
... ...
<...>
...rozumiesz?
.. pierwsze miejsce w "comiesięczniku czwartym " ..
..Noc z pierwiastkiem erotyki..
..:p..
.:*:*..
..rok za mną.. ;) i trochę radości z tego faktu ;D
(nie)samotny dom
Dla Ciebie Mamo...
..jest i czas na uśmiech:)..
..;;..
..Dla Daniela..:*
Wpis poświęcony w całości Michałowi..[*]1982-2008 [*]
...
..kolejny sylwester..kolejna nadzieja..
..życzę Ci..czegoś innego niż temu obok:)..
..cichosza..
-----
;((
..przyjaciel wiatr..
..krzywdy jakich wiele..
..>>..
..nocne życie..
Zwyciężać..ale jak?
..;((((
rodzina wspaniała sprawa ale czy idealna?..
>...<
..nasz czas..
..zwiąż mnie na zawsze..
..<>..
..wierzysz?..
..cel w realia zmienić..
..przemijania czas..
<...>
..przetrenowanie?..
..życzliwość duszy..
..słów tysiące..
.....
..blękit..
..ciepło domowego ogniska..
..nasz egoizm..
..yh
..Tęsknota-częsty zwiastun miłości..
..tajemnicze zycie..
..Nie chciałeś nigdy..
..Odrzuconym być..
..załamka:(..dlatego robie przerwe...;(..
..tak niedostepne a jednak tak bliskie..
...upragniony i wyczekiwany wypad z paczka..pełen luz..kolejny wpis po powrocie..oby tylko bylo dobrze..pozdro..
..myślę,że..
..prowincja-ten piekniejszy świat..
..zimna wojna..
...eh...
..Kłótnia..hm..
..Fałsz?..
..senny,koszmarny swiat..
..niestety to już tylko przeszłość..
..nie potrafie żyć bez pisania..
..czas sie pożegnać-przepraszam i proszę o wybaczenie..
...po co?..
..siła-tego nam właśnie trzeba..
...wystaw sobie ocene..
..ludzie o dwóch twarzach..
..mądrość..możesz znaleść ją na ulicy..
...hm...
..Chamem być..
..Przeznaczenie-prawda czy fałsz?..
...manipulacja człowieka...
...kiedyś...dziś...
..prezenty-fajna rzecz jesli...
...niemy krzyk...
..kto potrafi wybaczać jest człowiekiem wielkim..
..szanuj innych i siebie..
..sens..po co?..
..witam po kilkudniowej przerwie..chodz serce krwawi a dusza boli..juz czas by wrocic..
Przepraszam
..dla ciebie-o tobie..
..zdradzić tak łatwo..
..dotykaj tylko wtedy kiedy ja tego chce..
..Ludzka zawodność..
..Życie - to boli..
...wspomnij czasem...
...
..Dojrzałość tylko naturalna..
..biernym być...
..brzydkim być..co to znaczy?..
..Ideał?..-nie dziekuję..

Przyjaciele

szukajacyszczescia
rafal15
kwiatuszek
krzyrzak69
Smutek
anonim
czesterek88
gucia13
mirza
Kuzyneczka
nieznanaaa
obled
kinga16
moncia
Blackowa
jaga63
Bloodyant
moniul21
gamrowska
szazs
NieziemskaZlosnica
Forum, Wirtualny Testament